Jerzy Jarosz mieszka w pobliżu parku Kajki i często wybiera się tam na spacer. — Park jest coraz ładniejszy, widać, że miasto dba o ten zakątek miasta, ale mam jedno zastrzeżenie. W czasie upałów niecka baseniku w dużej części parku była całkowicie wyschnięta. Nie rozumiem dlaczego — przyznaje Jerzy Jarosz.
Otóż nasz Czytelnik rozmawiał z robotnikami, którzy przed kilkoma laty remontowali parkowy zbiornik.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!