Reklama

Z tramwaju wysiadali pod koła aut

10/03/2020 14:02

„Ze stojących wozów tramwajowych pasażerowie wysiadali bezpośrednio na jezdnię pomiędzy stojące lub jadące samochody” – relacjonuje elbląski radny. I pyta o funkcjonowanie w Elblągu procedur awaryjnych i o bezpieczeństwo pasażerów. Jak zapewniają władze miasta, w tramwajach takie procedury istnieją i są stosowane.

Bywa tak, że autobus lub tramwaj się zepsuje. Kłopot ten nie omija i komunikacji elbląskiej. Do jednego z takich przypadków miało dojść w połowie stycznia. Awarii uległ tramwaj na ulicy 12 lutego.

— W jej wyniku został wstrzymany ruch tramwajowy w kierunku północnych dzielnic Elbląga — relacjonuje elbląski radny Cezary Balbuza. — Ze stojących wozów tramwajowych pasażerowie wysiadali bezpośrednio na jezdnię pomiędzy stojące lub jadące samochody. Była to sytuacja niebezpieczna, nikt nie zabezpieczał ewakuacji ani nie zapewnił transportu zastępczego. Sporo pasażerów to osoby starsze, niepełnosprawne i dzieci.

Jak dodał przedstawiciel mieszkańców Elbląga, awarie środków komunikacji miejskiej nie należą do rzadkości i "narażają pasażerów na różne niedogodności, w tym utratę pieniędzy za niezrealizowaną usługę transportową".

— Dochodzą do tego inne straty finansowe, na przykład wydatki na taksówki — dodał Balbuza.

Radny skierował więc do władz Elbląga pytania dotyczące podobnych sytuacji: "Czy istnieją procedury zapewniające bezpieczną ewakuację pasażerów z zepsutych środków komunikacji miejskiej?; Czy przewoźnicy w razie awarii pojazdu są zobowiązani do postawienia pojazdu zastępczego?" - tylko tylko niektóre z nich.

Z odpowiedzi prezydenta Elbląga Witolda Wróblewskiego wynika, że wedle polskiego prawa przewoźnik zobowiązany jest do "zapewnienia podróżnym odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej usługi".

— W związku z uregulowaniem tej kwestii w obowiązującym prawie, Zarząd Komunikacji Miejskiej w Elblągu w umowach z poszczególnymi operatorami linii autobusowych nie narzucił określonej procedury postępowania w sytuacji awarii pojazdu — poinformował Wróblewski. — Do tej pory ZKM nie odnotował sygnałów, czy też skarg dotyczących problemu z zapewnieniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa pasażerom w sytuacji wystąpienia awarii.

Jak dodał, gdy autobus się zepsuje, pasażerowie nie mają kłopotu z jego opuszczeniem, gdyż zatrzymuje się on przy krawędzi jezdni, tym samym nie są oni zmuszeni do wychodzenia bezpośrednio na jezdnię.

Z kolei Tramwaje Elbląskie posiadają własne procedury kierowania opuszczeniem wagonu przez pasażerów w sytuacji awaryjnej. I jak zapewnia gospodarz Elbląga, są one stosowane.

— Zgodnie z obowiązującymi umowami operatorzy linii autobusowych są zobowiązani do zapewnienia ciągłości świadczenia usług przewozowych — dodał prezydent. — Za odstępstwa od tego zobowiązania nakładane są kary przewidziane w umowie. ZKM przygotowując się do ogłoszenia przetargu na obsługę linii autobusowych w kolejnych latach, rozważa możliwość wprowadzenia do przyszłych umów zapisów dotyczących obowiązku posiadania określonej liczby autobusów rezerwowych.

Jeśli chodzi o tramwaje, to TE zobowiązane są do zapewnienia komunikacji zastępczej tramwajami rezerwowym niezwłocznie po otrzymaniu o awarii któregoś z pojazdów.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama