Do szopki bożonarodzeniowej na elbląskiej Starówce, gdy w środku nie było jeszcze ani figurek świętych, ani zwierząt zawitało kilka "ciekawskich zagubionych owieczek". Kiedy z głośnika rozległ się głos nawołujący do opuszczenia szopki — owieczki oddaliły się jedna za drugą. Miniony weekend był intensywniejszy, jeśli chodzi o nieproszonych gości, którzy postanowili odwiedzić szopkę.
Choć w szopce pojawili się jej mieszkańcy, to "zagubione owieczki" nadal ciągnęły stadami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!