We wtorek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok czterech żeglarzy, którzy zginęli w niedzielę na Kanale Cieplicówka. Okoliczności wypadku z udziałem ich jachtu bada elbląska prokuratura. W poniedziałek głos w sprawie zabrał Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, który zajmuje się m.in. promowaniem turystyki wodnej i jest zaangażowany w realizację programu "Pętli Żuławskiej".
— Pojawił się zarzut, że ponoszę odpowiedzialność za to, że te linie energetyczne tak nisko wiszą, że powinienem bardziej zadbać o te drogi wodne, a nie promować nieprzygotowane do żeglarstwa — wyjaśnił i zapowiedział skierowanie sprawy do sądu przeciwko jednemu z internautów.Szczątki jachtu, którym płynęli żeglarze, zostały w poniedziałek przewiezione na parking policyjny w Elblągu. Przypomnijmy: do tragicznego wypadku doszło w niedzielę po godz. 12 na Kanale Cieplicówka, łączącym rzekę Nogat z Zalewem Wiślanym. Według policji, kapitanem był 49-letni właściciel jachtu - razem z nim zginęli 54 i 55-latek oraz 53-letnia kobieta. Najprawdopodobniej pięciometrowy jacht zahaczył masztem o przebiegającą nad wodą linię energetyczną. W wyniku tego doszło do pożaru, a żeglarze zginęli.
Okoliczności tragedii wyjaśnia elbląska prokuratura. We wtorek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która odpowie na pytanie o przyczynę śmierci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!