Reklama

Żelazne gody państwa Zagajów

26/03/2010 18:33

65 lat małżeństwa to staż, jakim może się pochwalić niewiele par. Żelaznych godów doczekali się państwo Marta i Józef Zagajowie, którzy w piątek w Urzędzie Stanu Cywilnego w Elblągu odnowili przysięgę małżeńską. — Żeby te dwa gołąbki, jak najdłużej wiły wspólne gniazdo — życzyła jubilatom ich wnuczka.

W zeszłym roku w naszym mieście nie było ani jednej pary, z tak długim małżeńskim stażem, która zdecydowałaby się na odnowienie ślubów. W tym roku już drugie małżeństwo doczekało się takiej uroczystości (w lutym pisaliśmy o państwu Kalikście i Stanisławie Bąkowskich).
W obchodach żelaznych godów towarzyszyła "młodej parze" liczna rodzina.
— Mamy czwórkę dzieci, siedemnaścioro wnucząt i tyle samo prawnucząt - a kolejne jest w drodze. Najmłodsza w rodzinie - Oliwka ma cztery miesiące — mówi Józef Zagaja (85 lat).
Były kwiaty, gratulacje, życzenia i uroczysty obiad w restauracji.
— Życzę dziadkom jak najwięcej zdrowia, żeby jak najdłużej byli razem — mówi Ewa Balniene, wnuczka jubilatów. — Żeby te dwa gołąbki dalej wiły wspólne gniazdo.
Ich uczucie narodziło się, kiedy byli jeszcze dziećmi. Wraz ze swoimi rodzinami zostali wysłani do Jankowic koło Grudziądza, do pracy w gospodarstwie niemieckim.
— Teraz zostało już tylko spokojne, domowe życie — mówi Józef Zagaja. — Po tylu latach już nawet myślimy o tym samym - jesteśmy jednym ciałem i jednym duchem. Kiedy żona wyjdzie na zakupy, już po 15 minutach zaczynam się martwić i czekam na nią, patrząc przez okno. Marta jest moim najlepszym przyjacielem.

Anna Kozakowska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama