Reklama

Aptekarze protestują. Możesz mieć problemy z receptą

14/01/2012 16:59

Naczelna Rada Aptekarska wezwała aptekarzy, by nie realizowali recept z jakimikolwiek błędami formalnymi ani z dodatkowymi znakami, w tym z pieczątkami "Refundacja do decyzji NFZ". Farmaceuci przygotowują się do protestu. Jednak aptek, w których nie wykupimy leków ze zniżką, nadal jest niewiele.

Pogotowie protestacyjne w czwartek ogłosiła Gdańska Okręgowa Izba Aptekarska, skupiająca również aptekarzy z Elbląga. Farmaceuci boją się, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie karał ich za realizowanie recept z pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ". Te bowiem są niezgodne z przepisami obowiązującymi od 1 stycznia tego roku.

W ubiegłą środę Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej, jednak nie ma w niej zapisu, który chroniłby przed karami lekarzy i aptekarzy. Farmaceuci, którzy prawie od dwóch tygodni realizują recepty opatrzone pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ", mają już dość i postanowili pójść w ślady lekarzy.


— Sprzeciwiamy się karaniu finansowemu aptekarzy za błędy na receptach. Wstrzymywanie przez NFZ zwrotu pieniędzy dla aptekarzy za zrealizowane recepty uważamy za niedopuszczalne — informuje Michał Pietrzykowski, wiceprezes GOIA.
W piątek aptekarze protest zaostrzyli. To oznacza, że w niektórych aptekach elblążanie mogą mieć problem z wykupieniem leków refundowanych. 
— Od dzisiaj nie sprzedajemy już leków z refundacją na recepty z pieczątką — mówi Janina Czerwińska, kierowniczka apteki przy ulicy Trybunalskiej. — Przyłączyliśmy się do protestu.

"Pacjencie, ze względu na decyzje Ministerstwa Zdrowia, jesteśmy zmuszeni do realizacji ze 100-procentową odpłatnością wszystkich recept z błędami formalnymi, w tym z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ". Nie możemy być karani finansowo za błędy na receptach", czytamy na plakacie protestacyjnym przygotowanym przez izbę aptekarską. 


— Do tej pory zrealizowaliśmy wiele takich recept — mówi jedna z elbląskich farmaceutek. — Jak na razie dalej je realizujemy. Uważam jednak, że zbyt długo się to ciągnie, to już gruba przesada. 
Mimo zniecierpliwienia aptekarzy, w Elblągu niewielu z nich przyłączyło się do protestu. Część jeszcze się waha, ale są i takie apteki, które nie zapowiadają przyłączenia się do protestu. 


— W naszych aptekach nadal będą realizowane recepty z pieczątką — zapewnia Piotr Zagarów z Domu Leków. — Mamy świadomość tego, że jeśli pacjent nie wykupi przepisanych leków, może dojść do poważnych konsekwencji. To może odbić się na jego zdrowiu. Wolimy zaryzykować pieniądze i zrealizować receptę.
 — Od początku roku realizujemy takie recepty i na razie nadal będziemy to robili — dodaje pracownica apteki Adonis przy ul. Malborskiej.
Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama