Siatkarki pierwszoligowego MKS Netlandu Kalisz chcą sprawić niespodziankę w turnieju finałowym Pucharu Polski, który w najbliższy weekend odbędzie się w Elblągu. Drużyna z Wielkopolski w półfinale zagra z BKS Bielsko-Biała. Trofeum broni DevelopRes Rzeszów.
Mistrzynie Polski wydają się być głównym faworytem do zwycięstwa – w tym sezonie przegrały tylko dwa oficjalne spotkania, a w środę awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Rzeszowianki w meczu półfinałowym zmierzą się z wiceliderem ekstraklasy PGE Budowlanymi Łódź. Oba zespoły dwukrotnie triumfowały w tych rozgrywkach, a patrząc na ligową tabelę i potencjał personalny obu ekip, to spotkanie może być uznawane jako przedwczesny finał.
W najlepszej czwórce Pucharu Polski znalazły się siatkarki lidera pierwszej ligi – Netlandu MKS, które po drodze wyeliminowały EcoHarpoon Nowel LOS Nowy Dwór Mazowiecki oraz KSG Warszawa z zaplecza ekstraklasy. O finał Kaliszanki powalczą z BKS Bostik ZGO.
Prezes wielkopolskiego klubu Jacek Pasiński przyznał, że jednym z zadań postawionych przed zespołem był właśnie awans do turnieju finałowego PP.
- Gdy o tym mówiłem, wszyscy traktowali to z przymrużeniem oka. Tymczasem zrealizowaliśmy swój cel i postaramy się na turnieju nie przynieść wstydu. Jedziemy na turniej po to, żeby zagrać swoją najlepszą siatkówkę i zobaczyć, w którym miejscu się znajdujemy. Jeśli ta nasza najlepsza gra pozwoli nam powalczyć z BKS-em, a może nawet wygrać, to będziemy szczęśliwi. Natomiast jesteśmy też świadomi swoich możliwości i ułomności, dlatego patrzymy na to chłodno – powiedział PAP Pasiński, który w latach 2018-21 był szkoleniowcem kaliskiej drużyny.
MKS zadebiutował w ekstraklasie w 2018 roku i grał w niej nieprzerwanie przez siedem sezonów, a w poprzednim spadł do 1. ligi. Występując w ekstraklasie kaliskie siatkarki nigdy nie awansowały do turnieju finałowego PP, uczyniły to dopiero jako pierwszoligowiec.
- Życie pisze różne scenariusze. Wykorzystaliśmy trochę szczęścia, a grając mecze we własnej hali, wiedziałem, że licznie zgromadzona publiczność poniesie nas swoim dopingiem. Zakładałem, że będziemy musieli zagrać dwa mecze z zespołami z ekstraklasy, tymczasem KSG Warszawa zrobił psikusa, eliminując Stal Mielec, ale to już nie od nas zależało. Natomiast nic nie dostaliśmy w prezencie, dziewczyny na parkiecie same to wywalczyły – podkreślił sternik Netlandu MKS.
Przyznał, że półfinałowy rywal wydaje się być słabszy niż pozostali uczestnicy imprezy - DevelopRes czy Budowlane. Bielszczanki, które dwa lata temu w Nysie wygrały Puchar Polski, w tym sezonie spisują się nieco słabiej. Na domiar złego ekipa Bartłomieja Piekarczyka ma kłopoty kadrowe, z powodu kontuzji w Elblągu prawdopodobnie nie wystąpi utalentowana rozgrywająca Wiktoria Szewczyk.
- Myślę, że czasami takie sytuacje, jak kontuzja w zespole, potrafią wpłynąć mobilizująco na pozostałe zawodniczki, które starają się wówczas brać ten ciężar odpowiedzialności na swoje barki. Bielszczanki wczoraj grały mecz pucharowy (przegrały na wyjeździe z Reale Mutua Fenera Chieri’76 w Pucharze CEV 0:3 - PAP), ale wiem, że prosto z Włoch ruszyły do Gdańska. Więc nie będą mocno zmęczone. Pamiętajmy, że między ekstraklasą a pierwszą ligą jest duża różnica, choć w naszym zespole jest sporo doświadczonych zawodniczek, które mają za sobą grę w Tauron Lidze. Z drugiej strony, jeśli BKS zagra na swoim solidnym poziomie, to możemy mieć kłopot, by im dorównać. To zespół, który gra systematycznie w Final Four Pucharu Polski, a dla nas to święto – ocenił Pasiński.
Jak dodał, priorytetem i celem nadrzędnym klubu jest jednak powrót do ekstraklasy. Kaliszanki obecnie prowadzą w tabeli pierwszej ligi z sześcioma punktami przewagi nad KSG Warszawa.
Netland MKS nie jest pierwszym zespołem spoza ekstraklasy, który awansował do turnieju finałowego PP. W 2020 roku do najlepszej czwórki dotarł San-Pajda Jarosław, a dwa lata wcześniej uczyniła to Radomka Radom, eliminując w ćwierćfinale ówczesnego mistrza kraju – Chemika Police. Obie drużyny odpadły w półfinałach.
Elbląg po raz drugi z rzędu będzie gościł uczestników Final Four PP, przed rokiem w finale DevelopRes pokonał ŁKS Commercecon Łódź 3:0.
Program turnieju finałowego:
Sobota – półfinały
DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź (14.45)
Netland MKS Kalisz – BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała (18.00)
Niedziela – finał
(14.45)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze