Nie chodzi tylko o mniejsze ogródki, a o nasz azyl, nie chcemy mieć pustyni za oknami — mówi nam jeden z mieszkańców osiedla Metalowców. Wraz z innymi mieszkańcami osiedla protestuje przeciwko planom Szpitala Wojewódzkiego polegającym na wycince drzew i budowie farmy fotowoltaicznej w pobliżu ich działek.
— Jeśli chcemy robić transformację energetyczną, to trzeba pokazywać też ludziom, że ta transformacja nie jest przeprowadzana ich kosztem, a daje im korzyści. Powinna być innowacyjna, np. jak fotowoltaika na parkingach, gdzie pełni ona również rolę zadaszenia. To powinien być PR i sens wszystkich ekologicznych inwestycji — mówi w rozmowie z nami społecznik Artur Pytliński, który wspiera mieszkańców w ich proteście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!