Reklama

Elbląska Korporacja Nieruchomości ukarana za zmowę cenową

14/06/2012 10:20

Zarzuty zmowy cenowej przedsiębiorcy zrzeszeni w EKN odpierali od początku tej sprawy. 
— Rzeczywiście popełniliśmy błąd — przyznaje Jarosław Kraiński, właściciel BPN nieruchomości. — Błąd dzieciństwa, jak określił to sam sędzia. Należy jednak przypomnieć, że w 1999 roku, w czasach kiedy zawiązaliśmy korporację, rynek nieruchomości był dopiero w powijakach. Panowała wolna amerykanka.



Brakowało współpracy pomiędzy firmami i dochodziło do nieetycznych zachowań między przedsiębiorcami z rynku nieruchomości. 
— Chcieliśmy choć trochę uporządkować sytuację w Elblągu. Nie stawialiśmy założeń, że zniszczymy konkurencję, wręcz przeciwnie — zapewnia Krainski.




Co więc zainteresowało UOKiK w działalności EKN? Załącznik do umowy między firmami w niej zrzeszonymi, który mógł świadczyć o zmowie cenowej. 

— Tworząc umowę dodaliśmy do niej załącznik dotyczący wysokości prowizji i sposobu jej podziału — twierdzi właściciel BPN. — Przy czym należy zaznaczyć, że to nie wzięło się znikąd. Wzorowaliśmy się na obowiązującym w tamtym czasie kodeksie etyki i standardów zawodowych pośrednika w obrocie nieruchomościami, na który powoływała się Ustawa o gospodarce nieruchomościami. To faktycznie był nasz błąd. To podkreślił również sąd. Nie zweryfikowaliśmy tych przepisów w zakresie zgodności z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów, a same umowy zostały odłożone ad acta i przez wiele lat nikt o nich nie pamiętał - do czasu, gdy zostały wyciągnięte przez UOKiK. Żadna z firm zrzeszonych w korporacji nie stosowała się również ściśle do tych wytycznych. Każdy tak naprawdę działał na swoje konto.

W świetle prawa załącznik do umowy jest jednak bezprawny. Do tego przyznają się przedsiębiorcy z EKN, nadal jednak odrzucając zarzuty o utrudnianie konkurencji.


— Tu nie mowy o kartelu, który trzęsie całym rynkiem nieruchomości w Elblągu — mówi Kraiński. — Chcieliśmy zjednoczyć nasze działania, aby ten rynek zaczął funkcjonować zgodnie z powstałymi w tamtym czasie standardami. To nam się udało i w skali całego kraju Elbląg jest jednym z miast, gdzie działa on najlepiej.
Współpraca lokalnych biur miała być korzystna dla wszystkich: klienci zyskali dostęp do pełniejszej oferty, a biura finalizują więcej transakcji.


Sędzia jednak nie miał wątpliwości i w ogłoszonym wyroku sąd podkreślił, że działanie spółek stanowiło praktykę ograniczającą konkurencję. 

— Ponadto potwierdził zasadność nałożenia sankcji finansowej odpowiedniej do naruszenia przepisów — dodaje Cieloch. — W opinii sądu działalność przedsiębiorców miała charakter celowy, prowadzona był w znacznej skali i w sposób umyślny.
EKN w tej chwili zrzesza osiem biur. Na wszystkie z nich UOKiK nałożył kary finansowe. Te kształtują się od 647 złotych do 12 204 zł.

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama