Reklama

Elblążanie w marszu KOD-u i opozycji w Warszawie

09/05/2016 12:28

Ponad 80 osób z Elbląga i okolic pojechało w sobotę (7.05) do Warszawy, by wziąć udział w manifestacji Komitetu Obrony Demokracji. W przemarszu pod nazwą „Jesteśmy i będziemy w Europie!” uczestniczyli także sympatycy opozycji: Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej czy PSL.

To już czwarty marsz zorganizowany przez KOD. Tym razem do Warszawy przyjechało - według różnych źródeł - nawet 240 tysięcy manifestantów. Elbląskie struktury KOD w porozumieniu z Platformą Obywatelską zorganizowały wspólny wyjazd do stolicy prawie 100 osób.
— Jesteśmy grupą, której celem jest obrona demokratycznych wartości i instytucji Państwa. Chcemy pokazać, że mamy wpływ na to, co się dzieje. To, że mogliśmy się po raz kolejny spotkać w Warszawie na marszu i wspólnie manifestować podnosi nas na duchu — mówi Tadeusz Kawa, szef elbląskich struktur KOD.

Politycy PO przekonują zaś, że wspólny, sobotni marsz, nie był wymierzony przeciwko jednej osobie.
— Jego głównym przesłaniem było to, abyśmy za chwilę nie znaleźli się poza Europą poprzez pewne ustawy bądź ich brak. Najważniejsza w tym marszu była jedność i brak zgody na działania partii rządzącej — mówi posłanka Elżbieta Gelert (PO). — Jeśli w kółko słyszymy, że nasz suweren wygrał i my wszystko możemy, to trzeba przypomnieć, że jest jeszcze ten suweren, który protestuje przeciwko takiemu postępowaniu. I to on może zmienić bieg historii.

Do Warszawy pojechał także senator Jerzy Wcisła (PO).
— Działania partii rządzącej mogą doprowadzić do tego, że będzie nam grozić odcięcie od Europy, która przestanie być jednością i znowu pojawią się szlabany na granicach. Już teraz nie przestrzegamy wartości europejskich i to budzi zaniepokojenie. Ten marsz wyzwolił w ludziach takie przekonanie, że jesteśmy silni i nie jesteśmy skazani na suwerena, który uzurpuje sobie prawo do dzia łań ponadkonstytucyjnych — dodaje senator Wcisła.

Czy współpraca PO i KOD-u - który w statucie ma zapis o działalności „społecznej i apolitycznej” - zaowocuje w przyszłości połączeniem sił na listach wyborczych?
— Jeśli ktoś z dzisiejszych działaczy kodu będzie się chciał zająć działalnością polityczną, to ma otwartą drogę. Platforma zawsze była organizacją otwartą na innych. Przyciągaliśmy ludzi, którzy myślą podobnie i idą w podobnym kierunku — dodaje Jerzy Wcisła.
Działacze Platformy z rodzimego podwórka zadecydowali także o reaktywacji Elbląskiego Klubu Obywatelskiego, które ma być miejscem spotkań i dyskusji na tematy ważne społecznie.
AS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama