Nie chcą kolejnych dzieci, zmagają się z depresją poporodową i latami walczą z zespołem stresu pourazowego. A wszystko przez to, co spotkało je na porodówkach. Jedno jest pewne — o negatywnych doświadczeniach trzeba mówić głośno, bo głos matek ma moc zmiany.
Na początku października opisywaliśmy sprawę Natalii, która rodziła w lipcu w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Kobieta w skardze skierowanej do dyrektorki placówki opisała swoje negatywne odczucia względem tego, jak miała zostać potraktowana na tamtejszym oddziale ginekologiczno-położniczym.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!