Od ponad 4 lat jestem nękany przez wójta, który nie wykazuje woli porozumienia. Sam zarządzam śmieciami, które produkuję. Mam firmę, która wywozi ode mnie plastik, mam zwierzęta, które karmię tym, co zostaje, mam kompostownik. Gmina żadnych śmieci ode mnie nie wywozi. A każą płacić. W imię czego? - pyta pan Stanisław.
Pan Stanisław ma gospodarstwo rolne, które znajduje się w gminie Milejewo. Wprowadzona w lipcu 2013 roku ustawa nakłada na gminę obowiązek organizacji odbioru odpadów i ich zagospodarowania. Pan Stanisław twierdzi, że nie będzie płacił za wywóz śmieci, bo gmina od niego niczego nie wywozi, nie zagospodarowuje. - Wielokrotnie w rozmowach z wójtem wyjaśniałem powód bezzasadności wymagania ode mnie opłat za niebyłą usługę. Zresztą na terenie gminy jest punkt gromadzenia odpadów niebezpiecznych typu komunalnego, który nie funkcjonował przez pół roku. Przyjmowanie odpadów od mieszkańców jest tam bezpłatne.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!