Proces Jana R. z Kisielic, pseudonim Kulawy, już przeszedł do historii polskiego sądownictwa. Teraz mężczyzna, dla którego prokurator zażądał dożywocia, może ustanowić kolejny rekord - najdłuższego ostatniego słowa oskarżonego. Swoją mowę „Kulawy” zaczął we wrześniu i wciąż przemawia.
Toczący się przed Sądem Okręgowym w Elblągu proces Jana R. i 14 innych osób trwa już ponad pięć lat. To jeden z najdłuższych i jednocześnie najdroższych procesów w historii polskiego sądownictwa. Czwórce oskarżonych grozi dożywocie. Prokurator, który zakończył swoją mowę w sierpniu, zażądał takiej kary za podwójne zabójstwo. Swoje końcowe mowy wygłosili już też adwokaci i wszyscy pozostali uczestnicy procesu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!