W sobotę, 15 listopada, w Światowidzie odbyło się otwarte spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS wrócił do początków swojej kariery politycznej, skomentował sprawę portu i zapewnił, że nigdy nie zapomni o Elblągu.
W związku z trwającymi pracami nad nowym programem PiS w sobotę rozpoczęła się akcja „Czas Polski. Program Polaków”, w ramach której liderzy Prawa i Sprawiedliwości będą spotykać się z Polakami w różnych regionach kraju. Pierwsze spotkanie odbyło się w Kwidzynie, a drugie w Elblągu.
— Przyjechałem do Elbląga z powodów sentymentalnych. Tutaj zaczynałem karierę polityczną, tą legalną jako senator i z tą ziemią się jakoś związałem. To nie jest tak, że to było tylko dwa lata, bo to 36,5 lata temu tutaj toczyła się kampania wyborcza, w której uczestniczyłem i przynajmniej dwie osoby naprzeciwko mnie siedzące też uczestniczyły. To pani poseł Teresa Wilk i pan poseł Leonard Krasuski, jako przewodniczący Komitetu Obywatelskiego i wiceprzewodniczący wówczas elbląskiej Solidarności — mówił Jarosław Kaczyński.
Wspomniał również dawne województwo elbląskie, którego likwidację określił jako poważny błąd.
— Ale przyjechałem też dlatego, że chciałem tutaj (być — przyp. red.) na tej ziemi, dawnego województwa elbląskiego, którego mi bardzo żal. Uważam, że to był wielki błąd. Ta reforma… I dlatego wybrałem tę drogę, którą kiedyś bardzo często jeździłem. Jeździłem do Kwidzyna tylko inną drogą, bo nie było autostrady. I jeździłem następnie czasem jeszcze do Sztumu po drodze, a w końcu w efekcie ostatecznym do Elbląga.
Podczas spotkania był czas na zadawanie pytań przez mieszkańców. Z możliwości tej skorzystała radna Elżbieta Banasiewicz, pytając o przyszłość elbląskiego portu.
— Port elbląski i działania wielu polityków to był czas rozwoju dla naszego miasta. Dzisiaj obecni rządzący robią wszystko, żeby port nie rozwijał się. Jakie plany i wizje dla Elbląga ma Prawo i Sprawiedliwość — zapytała radna.
W odpowiedzi Jarosław Kaczyński przypomniał spór rządu z samorządem o elbląski port i zapowiedział gotowość do kontynuowania inwestycji.
— Port w Elblągu nie rozwija się tylko dlatego, że został zablokowany. Tam dalej trzeba było zrobić przedłużenie. To mogły zrobić tylko albo władze elbląskie, bo one są właścicielem, albo sprzedać tak, jak im to proponowano. Nie chciały ani jednego, ani drugiego. To było działanie w ramach totalnej opozycji. Jak my będziemy rządzić, to może totalna opozycja dalej będzie krzyczeć, ale my to zrobimy. Mamy podstawy prawne i to zrobimy. Przecież ten przekop bez portu nie ma żadnego sensu, a port mógłby uzyskać na pewno po jakimś czasie, nie mówię, że byłby wielkim potentatem, ale mógłby uzyskać kilka milionów ton przeładunku. Szczególnie tych masowych towarów. A ponadto są przecież jeszcze te stare, poniemieckie powiązania kanałami. To też by można było rozbudować. To jest bardzo tani środek transportu — zaznaczył Jarosław Kaczyński.
W dalszej części swojej wypowiedzi prezes PiS odniósł się do przyszłości gospodarczej Elbląga, zaznaczając, że możliwości rozwoju nie ograniczają się wyłącznie do portu.
— Jest naprawdę wiele innych szans, bo my też chcemy Polskę odbudowywać, jeżeli chodzi o przemysł. On może nie upada aż tak nisko, jak w niektórych częściach Europy, ale jednak też podupadł. Nie twierdzę, że wrócą te czasy, że będą zakłady takie, jak kiedyś tutaj były, z Zamechem na czele, gdzie prawie 10 tysięcy osób było zatrudnionych, bo dzisiaj po prostu takich zakładów jest na świecie naprawdę bardzo niewiele. Ale jestem przekonany, że przemysł tutaj też będzie się mocno rozwijał i że tych miejsc pracy będzie więcej i że to będą miejsca pracy dobrze płatne.
Na zakończenie zapewnił: — A już, póki będę żył, to na pewno będę o Elblągu pamiętał. Nawet jako emeryt, mam nadzieję wpływowy.
Podczas spotkania w Elblągu prezes Jarosław Kaczyński poruszył również tematy związane z gospodarką, zapaścią służby zdrowia, relacjami z Unią Europejską oraz sytuacją wokół Zbigniewa Ziobry.
Spotkanie miało charakter otwarty i nie wymagało zaproszeń. Każdy mógł przyjść. Na sali znaleźli się również przeciwnicy, którzy zakłócali przebieg wydarzenia. Kaczyński zareagował spokojnie, prosząc, by nie reagować na takie zachowania, i zapewnił, że poradzi sobie z nimi sam.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze