Reklama

Jedna chwila i po wakacjach. Tak kończą się „niewinne” żarty na lotnisku

Czasami wystarczy chwila, by plany legły w gruzach. Mogła się o tym przekonać 49-letnia gdańszczanka, której nieprzemyślany żart zakończył jej podróż jeszcze przed startem. Zamiast słońca w Sharm El Sheikh, czekał na nią pirotechnik, mandat i decyzja kapitana, która pozbawiła ją szans na urlop pod palmami.

Dla większości podróżujących jest oczywiste, że takie żarty na lotniskach są niedopuszczalne. Wciąż jednak zdarzają się tacy dowcipnisie, którzy zasady te wolą sprawdzić na własnej skórze.

O tym, że na lotnisku naprawdę nie warto żartować o bombie w bagażu przekonała się 49-letnia Gdańszczanka. W związku z informacją o bombie musieli interweniować strażnicy graniczni. Bagaż kobiety został sprawdzony przez pirotechnika. Na szczęście okazało się, że faktycznie tylko żartowała. 

Jak to się dla niej skończyło? Kapitan samolotu, którym miała polecieć z Gdańska do Sharm El Sheikh w Egipcie zadecydował, że ta kobieta na pokład nie wsiądzie. Ponadto za utrudnianie personelowi lotniska wykonywania obowiązków 49-latka dostała mandat karny. 

Reklama

- Była to już 9 w tym roku interwencja funkcjonariuszy Straży Granicznej na gdańskim lotnisku wobec osób naruszających warunki bezpieczeństwa lotniska - informuje Morski Oddział Straży Granicznej. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: MOSG
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama