Reklama

Kazali jej opuścić salę w restauracji, bo karmiła piersią. "Karmiące cyce na ulice" piętnują takie sytuacje

01/06/2016 16:56

Urszula Nierzwicka została poproszona przez kelnerkę jednej z elbląskich restauracji o opuszczenie sali, gdy roczną córeczkę zaczęła karmić piersią. Adrianna miała zjeść w toalecie. W środę (1.06) pani Urszula opowiadała o tym zdarzeniu podczas akcji "Cyce na ulice", która promuje karmienie piersią.

— Zostałam poproszona o opuszczenie sali restauracyjnej i nakarmienie dziecka w toalecie. Nikt z klientów na sali nie zwrócił mi uwagi, nie było karcących, niemiłych spojrzeń. Ale kelnerka podeszła i powiedziała, żebym przeniosła się innego pomieszczenia i wskazała .... toaletę. Moje dziecko miało jeść w toalecie — mówi Urszula Nierzwicka, mama rocznej Adrianny. 



Pani Urszuli trudno zrozumieć takie zachowanie obsługi restauracji, bo jak podkreśla karmiła Adriannę dyskretnie, przy bocznym stoliku, który zajmowali z rodziną.
— Nie rozumiem tego, przecież nie robiłam striptizu. Celowo siedliśmy przy bocznym stoliku, bo miałam świadomość, że dziecko będzie chciało jeść. Karmiłam dyskretnie. Dlaczego kelnerka tak się zachowała? Przecież w wielu reklamach pokazuje się nagość, wtedy to nie bulwersuje. A matce, która usiłuje nakarmić dziecko zwraca się uwagę. Mężczyźni chętnie oglądają piersi, ale nie u karmiących matek. Sądzę, że kobieta karmiąca przestaje być dla nich symbolem erotycznym, a staje się symbolem matki. Ten obraz utożsamiają może z własną mamą, która w żaden sposób nie jest dla nich symbolem erotycznym — mówi pani Urszula.

W środę karmiące mamy spotkały się w parku Planty w Elblągu, by wziąć udział w akcji "Karmiące cyce na ulice". Wesprzeć akcję i wszystkie karmiące mamy, nie tylko swoją żonę Justynę, przyszedł Robert Gregorek.
— Nie przeszkadza mi to, nie bulwersuje mnie to. Karmienie piersią to rzecz naturalna. Dziecko jest głodne, nie będzie czekało, potrzebuje zjeść natychmiast. Wiadomo, że kobiety nie eksponują piersi celowo, nie robią tego po to, by być sexi. A nawet, jeśli komuś wyda się to sexi, to co w w tym złego? Piersi wałkowane są w reklamach i to jakoś nikogo bulwersuje. — mówi Robert Grzegorek, tata Kornelii.

Celem akcji "Karmiące cyce na ulice" jest przypomnienie, że matki mają prawo karmić piersią w przestrzeni publicznej. A karmienie nie ogranicza się do sześciu pierwszych miesięcy życia dziecka.
— Dzieci mają prawo do najlepszego pokarmu, jaki można im dać i akcje tego typu jest to istotny element promocji zdrowia — zaznaczają organizatorki spotkania.

— Karmienie piersią, choć najbardziej naturalne z możliwych, często – zwłaszcza na początku - przysparza wiele trudności. Dlatego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym młode mamy mogą bezpłatnie skorzystać z porady doradcy laktacyjnego. Wpieranie kobiet w okresie karmienia piersią, to nadrzędny cel moich działań. Rozwiązywanie problemów i zachęcanie do kontynuowania karmienia naturalnego pomimo trudności — mówi Elżbieta Winiarczyk, doradczyni laktacyjna ze szpitala wojewódzkiego. Nieraz wystarczy krótka rozmowa, aby młoda mama uwierzyła we własne możliwości.
Była to już druga elbląska odsłona akcji "Cyce na ulice".
daw
[gallery=4]86058[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama