Reklama

Kiedyś byli prawie na dnie. Teraz stworzą punkt pomocy dla bezdomnych i uzależnionych

17/02/2016 14:50

Sam był kiedyś na życiowym zakręcie, ale wyszedł na prostą. Postanowił pomagać bezdomnym. Ich reakcje były najróżniejsze. — A jak mieli reagować? Przychodzi facet w koszuli, wyperfumowany, wchodzi do śmietnika i mówi: „jest nadzieja...” — wspomina pan Piotr, prezes elbląskiego oddziału „Teen Challenge”.

— Sam byłem alkoholikiem, piłem bardzo dużo, znęcałem się psychicznie nad żoną. Dwa razy byłem w ośrodku, leczyłem się psychiatrycznie. To jednak nie pomogło — opowiada Piotr Grzeszczuk, przedstawiciel elbląskiego oddziału Stowarzyszenia „Teen Challenge” Chrześcijańska Misja Społeczna. — Kiedyś ktoś powiedział mi o Bogu, i że Jezus mnie kocha. Pomyślałem ok, ale to nie dla mnie. Cały czas jednak miałem to w głowie. W pewnym momencie zacząłem wołać do Boga i modlić się, żeby zmienił moje życie. Zostałem uzdrowiony z alkoholizmu, ze wszystkich używek. W tej chwili mieszkam z żoną i synem jako nowa rodzina.

Jak to się stało, że pan Piotr zaczął pomagać innym znajdującym się w swoim życiu na zakręcie?
— Pewnego dnia na mojej drodze stanął człowiek, brudny, prosto ze śmietnika — wspomina. — Nie lubiłem bezdomnych, przeszkadzał mi ich zapach, myślałem jak można się tak stoczyć, chociaż sam kiedyś zachowywałem się nie lepiej. Wtedy jednak poczułem coś niezwykłego w sercu. To było przekonanie: Bóg wyciągnął mnie z nałogu, teraz ja będę chodzić po śmietnikach, pustostanach i mówić ludziom, że dla nich też jest nadzieja. Zacząłem chodzić...

Reakcje bezdomnych bywały najróżniejsze.
— A jak mieli reagować? — mówi pan Piotr. — Przychodzi facet w koszuli, wyperfumowany wchodzi do śmietnika i mówi, „Jest nadzieja... ”. Patrzyli się na mnie dużymi oczyma, myśleli, że to żart, że gdzieś jest ukryta kamera. To był długi proces. Trzeba było wytrwałości. Po jakimś czasie już mnie poznawali. Zawsze ze sobą miałem termos, parę kanapek. Była kawa i herbata. W końcu zaczęliśmy rozmawiać. Mówiłem o tym co sam przeszedłem. Nabierali zaufania i tak zaczęli przychodzić do nas na zupę.

Do ubogich, aby nieść nadzieję i wyciągnąć ludzi z bezdomności, nałogu zaczęli wychodzić w połowie 2014 r. Na placu dworcowym, z 35-litrowym termosem pełnym gorącej zupy oraz z dobrą nowiną, grupa Teen Challenge pojawia się regularnie, w każdy piątek o godz. 17. Jak mówią są tam bez względu na pogodę, święta i inne okazje.
— Na początku przychodziły trzy osoby, później pięć, 10, a teraz przychodzi ich 40, 50. Wśród nich są osoby bezdomne, ale także ci którzy mają mieszkania, lecz są pogubieni: młodzi ludzie uzależnieni od różnych środków psychoaktywnych, małżeństwa, które mają kłopoty i szukają pomocy, osoby starsze i samotne — mówi Piotr Grzeszczuk.

Teraz, jako już bardziej sformalizowana grupa, chcą dać potrzebującym miejsce, w którym będą mogli znaleźć pomoc. Od listopada ubiegłego roku wynajmują od Zarządu Budynków Komunalnych, w porozumieniu z Urzędem Miejskim w Elblągu, niewielki lokal w hotelowcu przy ul. Związku Jaszczurczego. Remontują go własnymi siłami. Tu, w marcu otwarte zostanie biuro stowarzyszenia i punkt konsultacyjny.

— Wiemy jakie są potrzeby — przekonuje Krzysztof Aszendorf z Teen Challenge. — Mamy sporo planów. Na pewno chcielibyśmy zająć się osobami współuzależnionymi, bezdomnymi oraz tymi, którzy chcą zmienić swoje życie, a nie wiedzą jak. Ja mam w sercu, pewnie z racji, że jestem nauczycielem gimnazjalnym, młodzież. Niestety, mamy do czynienia z patologią wśród młodzieży, a z tego co wiem, to w Elblągu nie ma takiego miejsca, w którym można im pomagać. Teraz będzie.

— Naszym głównym założeniem jest opieka nad osobami uzależnionymi i wysyłanie ich do ośrodków. Jeśli taka osoba podejmie decyzję, że nie chce już pić i ma dosyć takiego życia, to może przyjść do nas i zapytać: co należy dalej zrobić, jak zgłosić się na terapię odwykową. Kilka osób już tam trafiło. To daje nam motywację do dalszej pracy — dodaje pani Barbara.
naj
[media]293606[/media] W tym pomieszczeniu powstanie punkt konsultacyjny

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama