W kolejce sięgającej aż do parku za szpitalem, obok osób z wysoką gorączką, kaszlem, a nawet drgawkami, stoją ci, którzy wydają się nie mieć żadnych objawów — relacjonuje elblążanin oczekujący na pobranie wymazu w celu wykonania testu na koronawirusa.
Trwające od dwóch dni dreszcze, torsje i 39-stopniowa gorączka — tak zaczyna swoją opowieść nasz czytelnik. — To, co zaniepokoiło mnie najbardziej to utrata węchu. Żona psiknęła perfumom niemal przed moim nosem, a ja nie poczułem żadnego zapachu. Na zbicie temperatury paracetamol, a dodatkowo środki hamujące nudności, w ustach wciąż cierpki posmak. Od lekarza dostałem kod, z którym od razu miałem zgłosić się na pobranie wymazu w celu wykonania testu na obecność koronawirusa — opowiada mężczyzna.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!