Reklama

Miała być praca w Niemczech, 
trafiły do agencji towarzyskiej



15/01/2014 17:38

W Niemczech miała na nie czekać praca w barze oraz w roli pomocy kuchennej. Zamiast tego kobiety z Elbląga trafiły do agencji towarzyskiej we Frankfurcie. Za udział w handlu ludźmi w środę (15.01) sąd skazał trzech mężczyzn. Wszystko działo się w 2005 r.



Toczący się przez cztery lata proces w sprawie handlu kobietami, do którego miało dojść w 2005 r., zakończył się częściowym sukcesem prokuratury. Przypomnijmy: według śledczych z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, w tej sprawie pokrzywdzonych było pięć kobiet z Elbląga i okolic. Zostały wywiezione do Niemiec i trafiły do agencji towarzyskiej, chociaż miano im obiecywać pracę w innym charakterze. Za każdą grupa miała otrzymać co najmniej 5 tys. zł. Mężczyźni, oskarżeni o handel ludźmi, nie przyznali się do winy i domagali się uniewinnienia.



Sąd Okręgowy w Elblągu uznał, że w przypadku dwóch kobiet rzeczywiście doszło do handlu ludźmi. Jednej obiecano pracę w charakterze barmanki, drugiej w roli pomocy kuchennej. Rzeczywistość okazała się inna.

— Zostały wprowadzone w błąd, ufały osobom, które je werbowały, a później dostarczały do Niemiec, że to będzie praca w innym charakterze — uzasadniał sędzia Piotr Żywicki. — W przypadku trzech pozostałych pokrzywdzonych kobiet, to wiedziały one, jaka praca na nie czeka w Niemczech, więc trudno mówić o wprowadzeniu w błąd — dodał. 



Spośród ośmiu osób oskarżonych w tym procesie trzy zostały skazane za udział w handlu ludźmi. Najsurowiej sąd potraktował Marka K. skazując go na pięć lat więzienia. Uczestniczył w przewożeniu kobiet do Niemiec, do niego miały trafiać pieniądze za kobiety. Za każdą co najmniej 5 tys. zł.


Za udział w handlu kobietami skazani zostali także Wojciech K. (wyrok to 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat) oraz Kazimierz Z. (3 lata więzienia). Ten pierwszy zwerbował jedną z pokrzywdzonych obiecując jej pracę w charakterze pomocy kuchennej. Podobnie Kazimierz Z. - ten z kolei mówił o pracy w barze.

— Cieszy fakt, że sąd uznał iż niektórzy z oskarżonych są winni handlu ludźmi — komentuje wyrok Mariusz Marciniak z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. — To bardzo rzadko zdarza się w Polsce, bo to są trudne sprawy, trudny materiał dowodowy. Tutaj nie ma umów, faktur VAT, rachunków czy biletów przewozu itd. Wyrok jest mocno zróżnicowany. Poproszę sąd o sporządzenie pisemnego uzasadnienia i wtedy zastanowimy się nad apelacją — dodał. 




Wśród skazanych w tym procesie jest także Robert W., kierowca który przewoził kobiety do Niemiec. Sąd uznał, że jest winny ułatwiania prostytucji w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Wyrok to 3 lata więzienia. Z kolei za nakłanianie do prostytucji kolejny oskarżony Waldemar W. ma spędzić dwa lata więzienia. 
Dla jednego z mężczyzn, Roberta Z., proces zakończył się wyrokiem uniewinniającym. Sąd uznał, że nie ma dowodów na to, że zwerbował jedną z kobiet do pracy w agencji wprowadzając ją w błąd. 


Wyroki 1 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata usłyszeli Piotr C. (za próbę wpłynięcia na zeznania świadka w tym procesie) oraz Anita W. Jedyna kobieta na ławie oskarżonych udostępniała mieszkanie jednej z pokrzywdzonych do uprawiania prostytucji i zarobiła na tym około 18 tys. zł. 


Wyrok jest nieprawomocny.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama