74 lata temu, w nocy z 16 na 17 lipca 1949 spłonęła hala produkcyjna nr 20 zakładów mechanicznych „Zamech” w Elblągu. Pożar zapoczątkował wydarzenia nazywane Sprawą Elbląską.
Po pożarze, pod zarzutem sabotażu i działania na rzecz obcego wywiadu, Urząd Bezpieczeństwa aresztował ponad 200 osób. W sfabrykowanym przez bezpiekę śledztwie najbardziej ucierpieli osiedleni w Elblągu reemigranci z Francji, którym zarzucano utworzenie siatki szpiegowskiej. Część aresztowanych nie miała żadnych związków z Zamechem, ich areszt miał charakter polityczny. Skazano trzydzieści jeden osób, w tym trzy na karę śmierci. Dwie osoby nie wyszły żywe z więzienia, a w różny sposób prześladowano około tysiąca osób. Rodziny zatrzymanych traciły mieszkania i pracę. Był to najbardziej odczuwalny w Elblągu akt stalinowskiego terroru. Wydarzenia te upamiętnia Skwer Ofiar Sprawy Elbląskiej oraz usytuowany na nim obelisk. Teraz dołączył do nich mural, który powstał z inicjatywy elblążanina Łukasza Mierzejewskiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!