W środę w Olsztynie minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z wojskowymi z różnych jednostek stacjonujących w regionie. Zapewnił, że region graniczący z Rosją jest bezpieczny. Towarzyszył mu burmistrz Braniewa Tomasz Sielicki, który pełni funkcję doradcy ministra do spraw „Narodowego programu odstraszania i obrony Tarcza Wschód”.
– Liczba żołnierzy zgromadzonych w Warmińsko-Mazurskiem jest większa niż w wielu państwach europejskich, u naszych sojuszników, naszych sąsiadów – powiedział szef MON. Dodał, że co dziewiąty żołnierz przystępujący do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej pochodzi z naszego województwa.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że do regionu trafia wciąż najnowszy sprzęt wojskowy, m.in. wozy bojowe piechoty Borsuk, czołgi K2 i armatohaubice K9.
Przekazał, że w województwie warmińsko-mazurskim wciąż też realizowane są inwestycje w ramach Tarczy Wschód. Według Kosiniaka-Kamysza wartość tych inwestycji przekracza PKB wytwarzane przez region. Przyznał, że tylko część inwestycji (nie wskazał które) jest warta 25 miliardów złotych. – Do tego jeszcze trzeba doliczyć tę część wojskową, która nie jest ujawniana we wszystkich dokumentach, więc są to kolejne miliardy – zauważył minister. Oznajmił też, że do regionu trafi duża część środków z programu UE z zakresu obronności – Safe.

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że cały czas prowadzone są prace związane z Tarczą Wschód. – Miejsca składowania są już wybudowane. Teraz mamy kolejne etapy budowy fortyfikacji, tworzenie systemów dronowych, antydronowych, wyposażanie jednostek, dofinansowywanie samorządów i współpraca z samorządami w zakresie wykorzystania terenu, zasobów – wyliczył szef MON. Dodał, że w Elblągu, Olsztynie i Bartoszycach powstają trzy duże magazyny na potrzeby obronności.
– To, co się już udało zrobić, to są fortyfikacje, to są umocnienia, to jest 13 magazynów sprzętu zlokalizowanych w pobliżu granicy, które są po to, żebyśmy w trybie pilnym rozstawiali ten sprzęt, jeżeli taka potrzeba zajdzie. To nie jest tak, że my zbudujemy fortyfikacje na stałe we wszystkich miejscach. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby gotowość do przeprowadzenia tej operacji była w ciągu kilku dni, żeby sprzęt był zgromadzony – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz.
Zapewnił, że już wkrótce wojsko będzie naprawiało lokalne drogi, które zostały zniszczone przez ciężki wojskowy sprzęt. Często są to drogi szutrowe czy ułożone z kamieni. Zwykle do wsi przy granicy prowadzi tylko jedna szosa. Mieszkańcy tych wsi od dawna podkreślali, że ciężki wojskowy sprzęt doprowadza te drogi do takiego stanu, że małe, cywilne auta nie są w stanie po nich jeździć.
– Tarcza Wschód obejmuje trzy elementy: utrudnianie mobilności wojskowej przeciwnika, ułatwianie mobilności własnym wojskom i ochronę jednostek i ludności cywilnej. W tych trzech aspektach cały czas trwają prace. Część z nich możemy pokazać, na przykład już wielkie połacie ze zgromadzonymi jeżami żelbetonowymi. Nie wszystko pokażemy, nie wszystko możemy powiedzieć – dodał szef MON.
W systemie ochrony granicy Tarcza Wschód wykorzystywana jest też natura: bagna, mokradła, rzeki i jeziora. – Nie będziemy niszczyć natury. Będziemy prowadzić czasem rekultywację po to, żeby wykorzystać choćby bagna do utrudnienia mobilności – zapewnił Kosiniak-Kamysz.
W ramach Tarczy Wschód powstaną także systemy dronowe i antydronowe. Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że niedługo zostanie podpisana w tej sprawie umowa.
Tarcza Wschód to przygotowany w MON i Sztabie Generalnym WP program zakładający budowę różnego typu umocnień, przeszkód terenowych i infrastruktury wojskowej na granicach Polski z Rosją i Białorusią – łącznie na odcinku około 800 kilometrów.
Pierwszy odcinek Tarczy Wschód na granicy z Rosją (obwód królewiecki) powstał pod koniec listopada w okolicach wsi Dąbrówka w gminie Budry. Teren w tym miejscu, obejmujący dolinę Węgorapy, jest płaski i rozległy; łąki są poprzecinane mokradłami. Drugim zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu jest zapora w Rutce w gminie Barciany w powiecie kętrzyńskim.
Granica między Polską a Rosją liczy 210 kilometrów długości i w całości jej lądowy odcinek przebiega wzdłuż województwa warmińsko-mazurskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze