Mimo, że targowisko miejskie w Elblągu przeszło częściową modernizację, na brak porozumienia z administratorem obiektu wskazują handlujący. Skarżą się m.in. na wysokie rachunki za media i opłaty za dzierżawę stoisk. W czwartek (14.02) handlujący na elbląskim targowisku miejskim spotkali się z Arturem Adamczukiem, dyrektorem ZBK, który administruje rynkiem, by wyjaśnić swoje wątpliwości.
Problemów na targowisku miejskim w Elblągu jest dużo: handlujący skarżą się m.in. na niejasne rozliczanie rachunków za wodę. Stan licznika głównego nie zgadza się bowiem z sumą wszystkich liczników w poszczególnych pawilonach na rynku, a różnica wynosi nawet 70 m3 miesięcznie. Taka sytuacja ma miejsce w każdym miesiącu rozliczeniowym. Różnica zostaje więc dopisywana do rachunków na fakturach. Handlujący wskazują, że takie zużycie wody jest niemożliwe i w rurach musi być przeciek. Ich wątpliwości starał się rozwiać Artur Adamczuk, dyrektor ZBK.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!