Reklama

O mediacji. Lepsza najgorsza ugoda niż najlepszy wyrok

22/10/2014 08:05

Rozwodzisz się, znajomy nie chce oddać pożyczonych pieniędzy. Nie każdy konflikt musi zakończyć się procesem. — Zanim skierujemy swoje kroki do sądu, warto skorzystać z pomocy mediatora. To nic nie kosztuje, a można wiele zyskać — przekonuje sędzia Dorota Zientara.

W Elblągu działa kilkudziesięciu mediatorów. Z ich pomocy elblążanie nadal jednak korzystają niechętnie. 

— Najczęściej w sprawach rodzinnych, choć i tak nie zawsze z wynikiem pozytywnym — wyjaśnia Dorota Zientara, rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu. — Mnie samej tylko jedną sprawę udało się dzięki mediacji zakończyć. Z reguły, gdy sprawa trafi już do sądu, strony uiszczą opłaty, czy uzyskają zwolnienie z nich, to już z tego sądu nie bardzo chcą wyjść. 


Dlatego tak ważne jest, aby ludzie wiedzieli, że nie muszą trafić do tego sądu, że mogą próbować załatwić konflikt polubownie, bez składania pozwu.

— Lepsza jest najgorsza ugoda, niż najlepszy wyrok sądowy - to moja dewiza zawodowa — dodaje sędzia. — Ugoda pozwala funkcjonować stronom w miarę normalnie, szczególnie w przypadku konfliktów między osobami fizycznymi. Na przykład ugody w sprawie o zapłatę najczęściej realizowane są szybko i sprawnie, bez udziału komornika. Jeśli proces toczy się przez jakiś czas, nawet gdy zapadnie wyrok korzystny, a pozwany jest uparty i nie chce zapłacić, to później jest egzekucja, zajęcie komornicze majątku. To może ciągnąć się latami. Szkoda życia na takie konflikty. Lepiej zawrzeć ugodę i zaoszczędzić czas i nerwy.




W Elblągu funkcjonuje Centrum Mediacji i Aktywizacji Społecznej (ul. Związku Jaszczurczego 17, tel. 55 642 44 25). Listę mediatorów znajdziemy również w Sądzie Okręgowym w Elblągu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama