5 maja pracownicy Pogotowia Socjalnego w Elblągu otrzymali wypowiedzenia. Zaledwie dwa dni później wojewoda podjął decyzję o wstrzymaniu uchwały o zamknięciu placówki. – Okazuje się, że mimo to wypowiedzenia nadal są w mocy i musimy się zwrócić w tej sprawie do sądu – mówią zrozpaczeni pracownicy.
- Urząd Miasta naciskał, abyśmy podpisali wypowiedzenia – opowiada jeden z pracowników. – My się temu poddaliśmy i je podpisaliśmy. Wszyscy znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. Część z nas jest w wieku przedemerytalnym, a według przepisów prawa podczas procesu likwidacji nie są one w okresie ochronnym. Jednym z pracowników jest osoba, która miałaby przechodzić na emeryturę i proces likwidacji sprawia wiele problemów w tej dziedzinie. Są dwie osoby, które były zatrudnione poniżej trzech lat i przysługuje im tylko jeden miesiąc wypowiedzenia. Jak oni mają teraz utrzymać swoje rodziny? Mamy też koleżankę, która wychowuje sama dwójkę dzieci.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!