61-latek najpierw "wypił kilka piw", a później zabrał trzyletniego synka na łowienie ryb na dzikim kąpielisku przy ul. Mazurskiej. Na miejsce wezwano policję. Mężczyzna miał 1,7 promila alkoholu.
Dzikie kąpielisko przy ul. Mazurskiej, tak zwana "ciepła woda", to popularne miejsce wypraw wędkarskich, ale nie tylko. Nie tak dawno, bo 20 maja utonął tutaj bezdomny mężczyzna. Rok wcześniej miała miejsce podobna tragedia, wtedy woda pochłonęła życie 11-latka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!