Reklama

Policzyli zwierzęta w naszych lasach. Jest coraz więcej wilków, łosi, saren i zajęcy

28/04/2015 11:03

Dawniej w naszych lasach polowały co najwyżej dwa wilki. Teraz dwie watahy. Przybywa też łosi, jeleni szlachetnych, saren i zajęcy, a przede wszystkim dzików. W powiatach elbląskim i braniewskim żyje ich 9 tys. sztuk.

Myśliwi podsumowali doroczną akcję liczenia zwierząt w lesie.

— Zwierzyny jest coraz więcej. Przybywa łosi, jeleni szlachetnych, saren i zajęcy. Trochę martwi prawdziwa eksplozja dzików — opowiada Wieńczysław Tylkowski, łowczy okręgowy.


Jedynie jeleni sika myśliwi widują coraz mniej.

— Już prawie wcale do nich nie strzelamy. W ubiegłym sezonie upolowaliśmy tylko 9 sztuk — podkreśla łowczy. 

W powiatach: elbląskim i braniewskim myśliwi i leśnicy naliczyli 212 jeleni sika. Tylko na Wysoczyźnie Elbląskiej żyje ich około 120 sztuk. 

— Chociaż pamiętam lata, gdy było ich tu ponad 400 sztuk. Ale wtedy na tych terenach polowały co najwyżej dwa wilki. Teraz mówimy o dwóch watahach. Szacujemy, że łącznie żyje w nich 13-14 wilków.

A właśnie wilk jest największym wrogiem jeleni sika. 
Przed jeleniem szlachetnym, dwa razy większym od sika wilk czuje respekt, dlatego te zwierzęta rzadko padają ofiarą drapieżników. Jeleni szlachetnych przybywa, mimo iż myśliwi z powiatów elbląskiego i braniewskiego odstrzelili w minionym sezonie aż 526 sztuk tych zwierząt.


— Na terenie obu powiatów naliczyliśmy 1526 jeleni szlachetnych — informuje łowczy okręgowy. — Jeszcze kilka lat temu były one praktycznie niewidoczne. Teraz, na przykład na Wysoczyźnie Elbląskiej, ludzie widują całe stada, liczące po 20 - 30 sztuk tych zwierząt. To jest naprawdę piękny widok.


Coraz częściej można też dostrzec łosie. Elbląscy myśliwi nie polują na nie już od 17 lat. Wtedy w całym okręgu żyło zaledwie kilkanaście łosi.

— Teraz, w powiecie braniewskim udało nam się doliczyć 148 łosi, a w elbląskim - 84 sztuk tych zwierząt. Odczuwają to rolnicy, którzy coraz częściej skarżą się na szkody wyrządzane przez łosie. Jednak najbardziej niepożądanym efektem znacznego powiększenia stada łosi są coraz częstsze wypadki z ich udziałem — podkreśla Wieńczysław Tylkowski.

Największe szkody na polach wyrządzają dziki. 
— Mimo, że odstrzeliliśmy 5400 dzików, o 300 więcej, niż w poprzednim sezonie, w obu powiatach żyje ich ok. 9,2 tys — mówi łowczy.

gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama