Wracał do domu z sąsiedniej wsi, gdy uderzył w niego samochód. Rano ocknął się na torach kolejowych, z których ostatkiem sił się zsunął. Trafił do szpitala, później do hospicjum. I choć dziś porusza się na wózku, nie traci nadziei na lepsze jutro.
Markusy w powiecie elbląskim, rok 2011. Andrzej Cieślakowski wraca wieczorem do domu z pobliskiej wsi. Dziś przyznaje, że pamięta moment, w którym uderzył w niego samochód. Co było dalej?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!