Reklama

Proces gangu Kulawego. Oskarżeni dowodzą, że grupa została wymyślona

20/10/2015 12:08

Tocząca się przed Sądem Okręgowym w Elblągu sprawa Jana R. ps. Kulawy i jego grupy to proces wielowątkowy. We wtorek (20.10), podczas kolejnej rozprawy, przed sądem zeznawał Zbigniew R., oskarżony o wymuszanie odszkodowań za fikcyjne kolizje samochodowe oraz główny oskarżony Jan R., który odniósł się do zarzutu kierowania grupą przestępczą.

Ze względu na wielowątkowość tego procesu we wtorek sędzia Tomasz Piechowiak wysłuchiwał zeznań dwóch oskarżonych: Jana R. oraz jego kuzyna Zbigniewa R. Ten drugi oskarżony jest o wyłudzanie odszkodowań za fikcyjne kolizje samochodowe. W pierwszym procesie sąd wymierzył mu karę 8 lat więzienia.

Zbigniew R. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
— Byłem kierowcą Jana R., który ze względu na swoje problemy zdrowotne musiał być wożony samochodem. Jeździliśmy do osób przez Jana wskazanych, ale ja przy późniejszych rozmowach nie uczestniczyłem. Później tylko pomagałem tym ludziom przy rejestracji samochodów — zeznawał.

Jak dodał "spreparowane" zeznania w jego sprawie mieli składać świadkowie, którzy według niego zostali do tego zmuszeni przez śledczych i prokuratora, m.in fałszywie zeznawali, jak wyglądał proceder fikcyjnych stłuczek: członkowie gangu w tym także Zbigniew R. mieli np. ustawiać drewniane bale obok niszczonych samochodów, w które z impetem wjeżdżał ciągnik, taranujący wóz. Tak zniszczony samochód miał być później transportowany na miejsce "wypadku".

Zbigniew R. nie przyznaje się także do zarzutów ws. przynależności do grupy zbrojnej, przemytu alkoholu i narkotyków oraz rozboju. Ten ostatni - według oskarżonego - został spreparowany przez prokuratora.
— To tylko po to, by przedłużyć mi tymczasowe aresztowanie — dowodził dziś przed sądem.

Do kierowania grupą przestępczą i przynależności do niej nie przyznaje się także sam Jan R. ps. "Kulawy".
— Taka organizacja jest wtedy, gdy ludzie w niej uczestniczący spotykają się i planują przestępstwa, rozboje. Taka grupa ma swojego księgowego i skarbnika. A te osoby, które dziś siedzą na ławie oskarżonych to osoby przelotnie przeze mnie poznane — dowodził.
Jan R. wskazywał, że oskarżonych w tej sprawie nawet nie bardzo rozpoznaje: zna Marcina K. ps. Kacper, Radosława H. ps. "Amigos" i Marcina G., ps. "Grzywek" - jeden z nich był u niego m.in. kierowcą. Reszty nie kojarzy.
— Kulawy i jego grupa zostali wymyśleni — mówił dziś Jan R.
Kolejny dzień procesu w czwartek, 22 października.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama