W czwartek (5.12) w Elblągu punktualnie w południe rozległ się głos syren wozów strażackich. Wtórował mu sygnał radiowozu. To reakcja m.in. na zapowiedź rządu, że w przyszłorocznym budżecie wystarczy pieniędzy na podwyżki tylko dla policji i wojska.
Zapomniano jednak o strażakach, funkcjonariuszach Straży Granicznej i Służby Więziennej. Jednak nie chodzi tylko o podwyżki. Strażacy nie otrzymali również pieniędzy za godziny nadliczbowe, narzekają też na warunki swojej pracy. — Nie możemy odstąpić od swoich czynności, forma naszego protestu jest więc ograniczona — tłumaczy bryg. Tomasz Malesiński z PSP w Elblągu. — Możemy właściwie tylko nagłaśniać nasze problemy i prosić o wsparcie innych służb.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!