Takiej katastrofy ekologicznej na jeziorze Druzno nie pamiętają najstarsi rybacy. Do dzisiaj z jeziora oraz dopływającej do niej rzeki Wąskiej wyłowiono około tony śniętych ryb.
Pierwsze niepokojące sygnały o tym, że coś niedobrego dzieje się z rybami w rzece Wąskiej dotarły do Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu na początku ubiegłego tygodnia. Rybacy nie mają wątpliwości, że to nie efekt przyduchy (znacznego zmniejszenia ilości tlenu w wodzie), a działalności człowieka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!