W naszym domu śmierdzi tak, jakby ktoś na środku pokoju zostawił wiadro z gównem. Okropny fetor wykręca nam nosy i nie daje normalnie żyć. Bezskutecznie prosimy władze o pomoc — żalą się mieszkańcy domu, który sąsiaduje z rzeką Balewką.
Położony w Markusach dom starszego małżeństwa: pani Aliny i pana Józefa od wału rzeki Balewki oddziela jedynie wąski pas gruntowej drogi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!