Reklama

Tegoroczny Baltic Cup dobiegł końca. 25-lecie Jantara na koniec

23/10/2011 23:19

12. Międzynarodowy Festiwal Tańca Baltic Cup dobiegł końca. W niedzielę (23.10), w hali Centrum Sportowo-Biznesowego przy ulicy Grunwaldzkiej, tancerze rywalizowali w sześciu kategoriach tanecznych. Trzeci i ostatni dzień festiwalu poświęcony został 25-leciu Elbląskiego Klubu Tańca „Jantar”.

- 25-lecie naszego klubu to pasmo sukcesów – mówił podczas uroczystej gali Antoni Czyżyk, prezes EKT „Jantar”. – Ale to nie są tylko sukcesy założycieli czy trenerów. Każdy, kto choć trochę nam pomógł może dziś świętować. Dziękujemy wszystkim tancerzom i ich rodzicom za okazane nam wsparcie.

Z okazji jubileuszu zgromadzona publiczność miała okazję podziwiać mistrzowskie układy elbląskich formacji. Debiutująca, młodsza zaprezentowała „Odległe wspomnienia” oparte na kinowym hicie „Titanic". Inna elbląska formacja Lotos-Jantar przedstawiła swój pokazowy układ „Tribute to Michael Jackson”.

Po uroczystościach związanych ze świętem elbląskiego klubu do rywalizacji przystąpili tancerze. Najwięcej emocji wśród publiczności wzbudziła rywalizacja w kat. 16-21 open standard. Powodem był udział w niej silnej reprezentacji Elbląga (trzy pary). Dwóm, Bartłomiej Szkutnik i Alicja Minkiewicz oraz Mateusz Czyżyk i Marta Pilipczuk, udało się dojść aż do finału, gdzie zajęli odpowiednio drugie i szóste miejsce.
– Jesteśmy niezwykle szczęśliwi z miejsca na podium – opowiadała po gali Alicja Minkiewicz. – Poziom był naprawdę wysoki. Mamy teraz motywacje do jeszcze cięższej pracy.

Nie wiele mniejszym zainteresowaniem cieszyły się gorące latynoskie tańce. Podobnie jak wczoraj piąte miejsce zajęła polska para z Krakowa, Natalia Piecewicz i Andrzej Suchocki.
- Jest trochę niedosyt – powiedziała nam Natalia Piecewicz. – Ale tak jak mówiłam wczoraj, najważniejsze jest to, że byliśmy w finale.

Publiczność podczas wieczornej gali nie zawiodła organizatorów i żywiołowo oklaskiwała zawodników.
– Podczas tych trzech dni była super atmosfera na trybunach – dodaje Natalia Piecewicz. – Mam nadzieję, że już niedługo znów będę mogła wraz z tutaj zatańczyć.

Pomimo tego, iż turniej dobiegł końca tancerze nie mają czasu na odpoczynek i świętowanie.
– W tym sporcie nigdy nie ma wakacji, tutaj sezon trwa cały rok – tłumaczy Bartłomiej Szkutnik. – Jutro o godz. 9 znów trening i wracamy do ciężkiej pracy. Sukces jedynie nas do niej mobilizuje.
msz

[gallery=4]22319[/gallery]

Czytaj także: Rozpoczął się elbląski taneczny weekend. Zdjęcia
Czytaj także: Gospodarze blisko podium. Drugi dzień Baltic Cup

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama