Reklama

Teraz znowu może normalnie żyć

04/04/2017 11:55

16-latka spod Elbląga w wypadku samochodowym doznała ogromnych urazów kręgosłupa. Dzięki zastosowaniu nowatorskiego rozwiązania i wielogodzinnej operacji może znowu normalnie żyć. To zasługa neurochirurgów ze szpitala wojewódzkiego w Elblągu.

Szesnastolatka trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, na oddział neurochirurgii, neurotraumatologii i chirurgii kręgosłupa, w listopadzie 2016 roku. Była pasażerką samochodu osobowego, który uderzył w drzewo. Siła uderzenia była tak ogromna, że u pacjentki stwierdzono złamania kręgosłupa na odcinku od czwartego do dziesiątego kręgu piersiowego. Najgorsze urazy, m.in. wybuchowe złamanie trzonu dotyczyły kręgu siódmego, który trzeba było usunąć.
Szczęście w nieszczęściu 16-latka nie miała niedowładów i zaburzeń czucia, jednak jej kręgosłup uległ ogromnej deformacji. Zespół elbląskich neurochirurgów, pod kierownictwem dr. n. med. Marka Derendy, stanął przed ogromnym wyzwaniem medycznym. Zazwyczaj, w wyniku złożonych złamań kręgosłupa, zachodzi konieczność całkowitego usunięcia jego części i tym samym tzw. zaprotezowanie kręgosłupa. Z takimi operacjami elbląscy neurochirurdzy radzą sobie doskonale od kilku lat. Tu jednak problem był złożony.

— Dotyczył przede wszystkim wieku pacjentki. 16 lat to wiek, w którym kręgosłup jest niedojrzały i ciągle rośnie. Ingerencja chirurgów musiała być więc bardzo ostrożna, dlatego że zbyt radykalne postępowanie mogło wywoływać w późniejszych latach deformacje kostne — opowiada dr Derenda.

Usunięcie u 16-latki jednego z kręgów piersiowych spowodowałoby jednak powstanie przerwy w kręgosłupie. Elbląscy neurochirurdzy zdecydowali się więc na zastosowanie nowoczesnego implantu o nazwie Spine Jack, umieszczanego wewnątrz kręgosłupa, który pozwolił im na odtworzenie wysokości złamanego trzonu kręgu. Jednocześnie stał się on podporą dla protezy kręgu usuniętego powyżej tego miejsca.
— Dodatkowo implant został wykonany z substancji bioprzebudowywalnej, która z czasem przerasta kości, by kręgosłup mógł rosnąć dalej. To nie jest standardowa procedura w takich wypadkach. Operacja trwała 9 godzin, ale dzięki tej metodzie uzyskaliśmy efekt odbarczenia kręgosłupa i jego ustabilizowania. Jednocześnie mogliśmy zminimalizować naszą ingerencję w kręgosłup dziecka po to, by nie zaburzyć jego wzrostu — opowiada dr Derenda.

W Polsce to jak dotąd nowatorska metoda operacyjna.
— Nigdzie w kraju nie znaleźliśmy żadnej publikacji na ten temat. Firma, u której zamawialiśmy implant, sprawdza teraz w bazie danych, czy ktoś na świecie wykonał już taką operację połączenia Spine Jacka ze stabilizacją przeznasadową. Na razie to mało prawdopodobne, więc to dla nas ogromny prestiż — dodaje dr n. med. Ireneusz Kowalina, ordynator oddział neurochirurgii, neurotraumatologii i chirurgii kręgosłupa WSZ w Elblągu.

Dwa miesiące od operacji 16-latka wróciła do pełnej sprawności ruchowej. Nie ma żadnych ubytków neurologicznych, chodzi i jest w pełni aktywna. Można więc mówić o kolejnym sukcesie elbląskich lekarzy.
— Ale kompleksową ocenę radiologiczną będziemy mogli przeprowadzić dopiero po pół roku od operacji — uśmiecha się dr Drenda.

To kolejna, nowatorska operacja wykonana WSZ w Elblągu. W ubiegłym roku lekarze z naszego szpitala wycięli guz mózgu z jednoczesnym wybudzeniem pacjenta podczas operacji.
as


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama