Reklama

Tutaj doping jest wymarzony

05/10/2012 17:46



O Międzynarodowym Festiwalu Tańca "Baltic Cup" z Antonim Czyżykiem, dyrektorem Centrum Spotkań Europejskich "Światowid" w Elblągu i głównym organizatorem imprezy, rozmawia Jarosław Grabarczyk.



— Już za niespełna dwa tygodnie odbędzie się w Elblągu kolejne taneczne święto, czyli trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu Tańca "Baltic Cup". Jak wyglądają przygotowania do tego wydarzenia?


— Jedno to przygotowania naszych elbląskich tancerzy, drugie to przygotowania organizacyjne. Oba są w bardzo zaawansowanej fazie. Elbląscy tancerze solidnie ćwiczą. Wszyscy dwa razy w tygodniu uczestniczą w zajęciach grupowych, ponadto przygotowują się na własną rękę. Chcą jak najlepiej wypaść w rodzinnym mieście, bo właśnie tutaj doping jest wymarzony i ułatwia tancerzom start. Na Baltic Cup tańczą wszyscy tancerze z naszego klubu, bez względu na to, jakie mają szanse, bo wiedzą, że na takim turnieju zmierzą się z najlepszymi i będą mogli sprawdzić, jaki taneczny poziom osiągnęli na początku sezonu. 
Jeśli chodzi o organizację, to po dwunastu latach każdy już zna swoje zadania, mam taki zespół, który doskonale radzi sobie z największymi wyzwaniami, dlatego wszystko jest dopięte na ostatni guzik.



— Jako trener i sędzia bywa Pan na turniejach tańca w całej Europie. Proszę powiedzieć, czym elbląski festiwal różni się od innych tego typu imprez? Co w Baltic Cup jest takiego wyjątkowego?


— Organizując Baltic Cup, zawsze dbaliśmy o to, żeby obok najlepszego tańca prezentowana była również wyśmienita muzyka - czy to w postaci wyselekcjonowanych gotowych nagrań, czy, jak podczas gali, grana na żywo przez orkiestrę Filharmonii z Grodna, z towarzyszeniem doskonałych solistów. Co rok organizujemy także interesujące i zawsze wyczekiwane pokazy taneczne. Poza tym Baltic Cup to również wydarzenia towarzyszące, związane z innymi dziedzinami kultury - w tym roku będzie to na przykład wystawa prac Justyny Grzebieniowskiej "W rytmie". Nie można również zapomnieć o elbląskiej publiczności, która jest wyjątkowa. 



— Jak Pan już wspominał, kolejne edycje Baltic Cup, to nie tylko sportowa rywalizacja najlepszych par z całej Europy, ale także pokazy w wykonaniu gwiazd i imprezy towarzyszące. Jakie atrakcje przygotowaliście dla widzów w tym roku?



— Baltic Cup to rzeczywiście nie tylko zawody sportowe, ale prawdziwy festiwal tańca, stąd obecne od lat pokazy specjalne, podczas których goście festiwalu mieli możliwość poznania różnych form tańca. W tym roku będziemy gościli formacje taneczne, trenujące pod okiem Agustina Egurroli – tancerza, choreografa, sędziego międzynarodowego tańca towarzyskiego i tańca nowoczesnego, znanego z tanecznych show prezentowanych w telewizji. 
Widzowie będą też mogli obejrzeć występ elbląskich formacji: LOTOS-Jantar i Jantar Elbląg. Starszy zespół zatańczy układ "Tribute to Michael Jackson", a młodsza formacja zaprezentuje się w choreografii do muzyki zespołu The Beatles.



— Czy można jeszcze kupić bilety na tegoroczny festiwal?


— Tak, bilety są do nabycia w kasie CSE "Światowid", w cenie 30 zł na trybuny i 70 zł do stolika. W trakcie trwania festiwalu - od 19 do 21 października - bilety będzie można kupić bezpośrednio na miejscu, czyli w hali Centrum Sportowo-Biznesowego przy al. Grunwaldzkiej.
jago

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama