Reklama

Wracamy do tematu: Andrzej nadal potrzebuje wsparcia

12/06/2021 09:05

Andrzej z dnia na dzień wylądował na wózku inwalidzkim, ale, mimo że sporo już w życiu przeszedł, nie traci pogody ducha. A w jego domu właśnie trwa remont wymarzonej — dostosowanej do jego potrzeb łazienki — i do jego końca pozostało już naprawdę niewiele.

Historię Andrzeja opisywaliśmy pod koniec stycznia tego roku. 36-latek do dziś pamięta poranek po wypadku, do którego doszło 10 lat temu.

— Obudziłem się na torach kolejowych, ale udało mi się jakoś z nich zsunąć. Ktoś znalazł mnie nad ranem i krzyknął, że pomoc już jedzie. Tyle pamiętam. Później szpital — uszkodzenie rdzenia kręgowego — niedowład kończyn dolnych — wspomina nasz rozmówca.

Przed wypadkiem był zwyczajnym młodym facetem w pełni sił. I choć sporo w życiu przeszedł, dziś, w wieku 36 lat, nadal nie traci ochoty na życie.

Andrzej Cieślakowski po wypadku nie zrezygnował również z aktywności fizycznej. Rozpoczął treningi w Integracyjnym Klubie Sportowym Atak w Elblągu.

— Jest zacięty, zdecydowanie dąży do celu i sumiennie pracuje. Kiedy nie miał jak dojeżdżać na treningi, zorganizował sobie sprzęt i pole, na którym ćwiczył — opowiadał nam trener Andrzeja, Krzysztof Wojtaszek.

Nie obyło się bez sportowych sukcesów.

[mediabox]676253[/mediabox]

W lipcu 2016 mężczyzna zdobył drugie miejsce w pchnięciu kulą i czwarte w rzucie dyskiem podczas Otwartych Mistrzostw Polski Osób Niepełnosprawnych w Lekkiej Atletyce. W kolejnych latach również uczestniczył w tego typu spotkaniach, startował też w zawodach w tenisie stołowym, a w 2019 zajął drugie miejsce podczas organizowanego w Gdańsku Biegu Św. Dominika.

Na co dzień Andrzej mieszka ze swoją mamą Wandą. Mężczyzna jest jedynakiem, a jego ojciec zmarł kilka lat temu. Zostali więc z matką-rencistką sami w starym, nigdy nieremontowanym domu, a panujące w nim warunki pozostawiały wiele do życzenia.

— Nie mamy ani łazienki, ani toalety, co dla mnie, jako osoby poruszającej się na wózku, stanowi ogromną barierę w codziennym funkcjonowaniu. Jest zima, a w domu nie mamy kanalizacji sanitarnej, ani bieżącej ciepłej wody — opowiadał nam w styczniu Andrzej.

Z pomocą przyszli ludzie — najpierw znajomi i przyjaciele Andrzeja, potem internetową zbiórkę wspierali nawet ci, których nigdy nie poznał.

I udało się, remont ruszył. Na ten moment wykonano już instalację sanitarną, hydrauliczną i elektryczną. Zamontowano między innymi stelaże i muszlę klozetową.

Nadal pozostaje sporo do zrobienia, a środki już się wyczerpały. Trzeba dokończyć kładzenie glazury, terakoty i fugi oraz pomalować sufity. Aby dokończyć łazienkę, potrzebne jest jeszcze chociaż 2,5 tysiąca złotych.

POMÓŻ ANDRZEJOWI W REMONCIE

[mediabox]727618[/mediabox]

Kamila Kornacka
[email protected]


[iframe]https://www.facebook.com/plugins/page.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FDziennikElblaski%2F&tabs&width=340&height=130&small_header=false&adapt_container_width=true&hide_cover=false&show_facepile=true&appId" width="340" height="130" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"][/iframe]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama