Kamil M. był tego wieczoru pijany i pod wpływem dopalaczy. Nie pamięta, czy to on wbił nóż w swojego kolegę. Rana okazała się śmiertelna. 31-latkowi za zabójstwo groziło dożywocie. Za kratami spędzi 12 lat.
W sądzie okręgowym w Elblągu, w czwartek (27.07) zakończył się proces 31-letniego Kamila M. W kwietniu 2016 roku, w jednym z mieszkań na ul. Władysława IV, podczas imprezy suto zakrapianej alkoholem, mężczyzna pokłócił się ze swoim kolegą o jego konkubinę. Podczas szamotaniny Kamil M. miał wyciągnąć nóż, który przy sobie nosił i wbił go w pierś Arkadiusza L.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!