Adam L. był jednym ze świadków, który zeznawał w poniedziałek (15.02) w procesie o handel tzw. dopalaczami. 40-latek opowiadał, jak po ich zażyciu trafił do szpitala.
Jak się okazuje, ofiarami dopalaczy padali nie tylko nastolatkowie, ale również osoby znacznie starsze. Adam L. ma 40 lat. Do sklepu „z zapachami”, który znajdował się przy jednej z głównych ulic w Elblągu, trafił w 2013 r. Początkowo twierdził, że udał się tam, żeby kupić środek do pochłaniania wilgoci i odświeżania powietrza - takie było pierwotne zastosowanie suszu, które widniało na opakowaniu. W końcu mężczyzna przyznał, że skusił się na zakup produktu po namowach znajomych. Zachwalali, że po zapaleniu tej substancji poczuje się „fajnie”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!