Reklama

Żeński pierwiastek w szeregach Straży Miejskiej

30/08/2019 13:58

Służba w ugrupowaniach mundurowych kojarzy się przede wszystkim z ciężką pracą, nierzadko też z niebezpieczeństwem. Z tego powodu działalność w takich sektorach jak wojsko, policja czy straż graniczna przypisywana jest nikomu innemu jak tylko mężczyznom. Jednak niektóre kobiety przełamują ten stereotyp, pokazując niejednokrotnie, że w niczym nie odstają od mężczyzn. Jedną z nich jest Pani Karolina Wiercińska pełniąca funkcję rzecznika prasowego Straży Miejskiej w Elblągu. Właśnie z nią mieliśmy okazję porozmawiać.

MR: Co panią skłoniło, aby zostać Strażnikiem Miejskim?

KW: Przede wszystkim to, że zawsze chciałam nosić mundur. Nadarzyła się okazja, akurat były organizowane nabory do Straży Miejskiej. Pomyślałam, że na początek przywdzianie tego właśnie munduru będzie dla mnie dobrym rozwiązaniem, pomoże mi również w zdobyciu doświadczenia. Pracuję już od ośmiu lat i bardzo mi się to podoba, ponieważ pomagamy mieszkańcom naszego miasta, pomagamy zwierzętom. Straż Miejska zajmuje się typowo bezpieczeństwem, porządkiem, spokojem na terenie naszego miasta. Jestem rodowitą mieszkanką Elbląga, dlatego zdecydowałam się nosić mundur strażnika.

MR: Czy dużo kobiet jest w szeregach elbląskiej straży?

KW: Jeżeli chodzi o służbę patrolową, to na ten moment są dwie kobiety. Jest jeszcze jedna, zajmująca się wykroczeniami w referacie wykroczeń, ale na ten moment znajduje się na urlopie macierzyńskim, Ogólnie rzecz biorąc są trzy kobiety w szeregach Straży Miejskiej w Elblągu.

MR: Jak Panie się sprawdzają w pracy?

KW: Te co już pracują to jak najlepiej. Kobiety, z resztą często się mówi, gdy wychodzą w patrol z mężczyzną, często łagodzą obyczaje. Więc kiedy jest jakaś interwencja, nie zawsze przebiegająca spokojnym trybem, zdarza się, że to kobieta uspokoi emocje i wszystko się spokojnie układa, można w spokoju wyjaśnić daną sytuację. Moim zdaniem kobiety w tych służbach są jak najbardziej potrzebne.

MR: Jak pracuje się z innymi współpracownikami, szczególnie z mężczyznami? Z kim się lepiej współpracuje?

KW: Ciężkie pytanie… z kobietami i z mężczyznami tak samo. Może powiem trochę śmiesznie: zawsze na mnie wołali, że jestem taką „chłopaciarą”. Zawsze z chłopakami grałam w piłkę nożną, razem biegaliśmy po budowach. Pomimo tego, że u nas jest więcej mężczyzn, to rzeczywiście się z nimi dobrze współpracuje, z kobietami również. Jest nas, kobiet, mało, ale myślę, tak jak już wcześniej powiedziałam, z obiema płciami pracuje się dobrze. Przede wszystkim trzeba się odnaleźć w tej grupie i potrzeba było miesięcy, czasem nawet lat, aby wszystko przebiegało na w miarę fajnym poziomie. Oczywiście bywały różne załamania. Ale samo to, że pracuję już osiem lat, i podoba mi się ta praca, myślę że wszystko jest jak na razie w najlepszym porządku.

MR: Funkcja rzecznika prasowego w Straży Miejskiej jest funkcją dość specyficzną. Jest pani tak jakby „twarzą” tej formacji. Jakie wiążą się z tym odczucia?

KW: Na pewno tego trzeba było się nauczyć. Do tej pory uczę się być właśnie „tą twarzą”. Czasami jest ciężko. Nie zawsze da się przewidzieć pytania, jakie będą zadawane w trakcie rozmów, jednak staram przygotowywać się jak do nich najlepiej, aby dobrze zaprezentować naszą jednostkę z najlepszej strony. Lubię to robić. Chciałabym, aby mieszkańcy poznali specyfikę naszej pracy. Dlatego ukazują się różne artykuły. Przeprowadzane są pogadanki w szkołach, przedszkolach. Jestem specjalistą do spraw profilaktyki społecznej i kontaktu z mediami, także reprezentowanie na zewnątrz typowo medialnie zależy ode mnie. Bardzo dobrze się z tym czuję.

MR: Dzisiaj (rozmowa prowadzona była we czwartek 29 sierpnia - przyp.red.) mamy Święto Straży Miejskiej. Czego z tej okazji życzyłaby Pani sobie oraz swoim współpracownikom. Czego by pani życzyła sobie od mieszkańców?

KW: Może tak powiem nieskromnie, życzyłabym sobie, aby było nas więcej, ponieważ jest nas za mało na ponad stutysięczne miasto. Życzyłabym sobie również godziwych zarobków dla wszystkich pracowników, dla całej Straży Miejskiej. A od mieszkańców, myślę że nie tylko ja ale i moi koledzy i koleżanki, życzyłabym większej empatii, żeby doceniali naszą pracę, bo naprawdę niejednokrotnie jest ona trudna i wiele osób nie wie czym się zajmujemy. Aby dostrzegali też pozytywy w pracy Strażnika Miejskiego.

Rozmawiał Mateusz Rapacki

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama