Reklama

Zrobili imponującą palmę i posprzątali Suchacz

22/03/2015 19:50

Na Koło Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Suchaczu zawsze można liczyć. Potrafią się nie tylko znakomicie bawić, ale jego członkowie podejmują jeszcze inne pożyteczne inicjatywy. W pierwszy dzień wiosny zrobili palmę, posprzątali wieś - świetnie się przy tym bawiąc.

Tym razem okazją do pokazania drzemiących w emeryckich duszach talentów był konkurs na wielkanocną palmę, ogłoszony przez Parafię św. Jakuba Apostoła w Tolkmicku. Robili ją prawie wszyscy członkowie, ale nadzór artystyczny nad pracami miały Bożena Rokicka, Dorota Gaik-Dużyńska i Iwona Pęczkowska. Pozostali wykonywali ozdoby i potem razem stroili konkursową palmę. Wszystko to odbywało się w świetlicy wiejskiej w Suchaczu. Tu jest bowiem doskonała baza warsztatowa i całe dobrze wyposażone zaplecze socjalne. Końcowe prace nad palmą wykonano w sobotę 22 bm., w dzień zwiastujący początek kalendarzowej wiosny. Palma jest naprawdę imponująca. Ma ponad 2 metry i złożona jest z kilkudziesięciu barwnych kwiatów.

Finał kończący wykonanie palmy wielkanocnej poprzedzony był imprezą plenerową w centrum wsi, czyli w pobliżu pomnika upamiętniającego historyczną bitwę morską w Zatoce Świeżej. To miejsce jest szczególnie ważne dla członków KERiI. Posadzono tu w ubiegłym roku klon, którym zajmują się seniorzy. Dziś sprzątano całe otoczenie, bo wiosna ma przecież swoje szczególne wymagania. Na koniec było uroczyste ognisko, w którym spalono Marzannę, uznają ten fakt za zakończenie zimy. Symboliczne, bo pogoda nie rozpieszczała. Było zimno, padał deszcz i wiał silny północny wiatr. Całe szczęście, że było się czy rozgrzać. Na miejscu (w terenie) była gorąca herbata, a w świetlicy czekała na wszystkich smakowita zupa gulaszowa sporządzona przez Elżbietę Sekułę

W tym samym czasie w świetlicy odbywał się kiermasz świąteczny, na który większość pięknych przedmiotów wykonały dzieci, podopieczni Marleny Szulc. Kolorowe stragany wypełniły największą salę, gdzie każdy z odwiedzających mógł nabyć sobie dowolne rękodzielnicze cacko. Korzystano z tego ochoczo, bo takie przedmioty zawsze są oryginalną ozdobą świątecznych domów.

Sylwester M. Jarkiewicz
Fot. Jolanta Hirko

[gallery]69147[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama