Reklama

Chce zmniejszenia schroniska. Głośne psy znów w sądzie

08/06/2014 18:54

Ciągnąca się od ponad roku sprawa przeciw elbląskiemu schronisku ma szansę zakończyć się ugodą. Elblążanin, który skarży się na hałaśliwe czworonogi zmienił roszczenie. Tym razem chce zmniejszenia liczby zwierząt przebywających w przytulisku.

Przypomnijmy. W połowie ubiegłego roku na wokandę Sądu Rejonowego w Elblągu trafiła sprawa przeciwko Urzędowi Miasta w Elblągu, właścicielowi elbląskiego schroniska o zakłócana ciszy przez przebywające tam psy. Wniósł ją jeden z mieszkańców ulicy Okrężnej, sąsiadującej z przytuliskiem.

Mężczyzna domagał się zamontowania ekranu akustycznego oraz 2 tysięcy złotych jako zadośćuczynienie za poniesione krzywdy. Władze miasta, nie ukrywały, że takie rozwiązanie jest po prostu za drogie. Sprawa utknęła w martwym punkcie, gdy okazało się, że za wartą kilka tysięcy opinię biegłego w sprawie poziomu hałasu emitowanego przez psy, ma zapłacić powód. Teraz wróciła na wokandę, a mężczyzna zmienił żądania.
— Zamiast montowanie ekranów domaga się usunięcia boksów dla psów, znajdujących się od strony ulicy Okrężnej i zadrzewienia tego miejsca — wyjaśnia sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Mężczyzna chce również, aby podjęto inne działania, które zmniejszą hałas, w ograniczenie liczby zwierząt w schronisku do 125. To może być najtrudniejsze do wykonania, bo zdarza się, że przebywa ich tam nawet 300.
Okazuje się jednak, że zmiany, te przedstawiciel miasta, uznał za dobrą wolę i przyczynek do pertraktacji. Czy dojdzie do porozumienia? Przekonamy się pod koniec miesiąca.
— Do 27 czerwca obie strony muszą zająć stanowisko. Jeśli nie uda im się zawrzeć ugody decyzję w tej sprawie będzie musiał podjąć sąd — dodaje Dorota Zientara. naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama