To decyzja, która może przesądzić o przyszłości portu. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie wydała zgodę środowiskową dla ostatniego, kluczowego odcinka toru wodnego na rzece Elbląg. Mowa o niespełna trzech kilometrach, które od lat pozostają brakującym ogniwem całej inwestycji.
Planowane prace obejmują dostosowanie blisko 3-kilometrowego odcinka rzeki Elbląg tak, by mogły po nim swobodnie poruszać się większe jednostki – statki i barki towarowe. Docelowo tor wodny ma osiągnąć 36 metrów szerokości przy dnie oraz 5 metrów głębokości.
To jednak nie wszystko. W projekcie przewidziano również budowę obrotnicy o średnicy 160 metrów – miejsca, które umożliwi jednostkom bezpieczne manewrowanie i zawracanie.
Decyzja środowiskowa szczegółowo określa, jak powinna zostać zrealizowana inwestycja.
Urzędnicy wskazali, że prace czerpalne muszą uwzględniać cykle życia ryb. Szczególnie chroniony będzie okres migracji węgorza oraz tarła ciosy. Jeżeli chodzi o wycinanie roślinności, będzie to dozwolone tylko poza sezonem lęgowym ptaków.
Jest też kwestia urobku, czyli materiału wydobywanego z dna rzeki w trakcie prac. Ten niezanieczyszczony ma zostać wykorzystany ponownie, m.in. do rozbudowy sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym. Z kolei urobek skażony, stanowiący zagrożenie dla środowiska, trafi do specjalistycznej utylizacji.
Krótko mówiąc: inwestycja może zostać zrealizowana, ale pod ścisłą kontrolą.
Inwestorem przedsięwzięcia jest Urząd Morski w Gdyni, który już zapowiada, że zakończenie prac budowlanych planowane jest na 2027 rok.
W listopadzie ubiegłego roku marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński poinformował, że Komisja Europejska zgodziła się na finansowanie inwestycji portowych w Elblągu z funduszy unijnych.
Mowa o 200 milionach złotych w ramach programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027.
Miasto zaczęło działać jeszcze przed decyzją KE, ogłaszając konkurs na koncepcję rozwoju portu. Zwyciężyło konsorcjum proponujące projekt z multimodalnym węzłem przeładunkowym, nowoczesnymi nabrzeżami i dostosowaniem przestrzeni do realiów współczesnej logistyki.
Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Jeden z uczestników konkursu zaskarżył jego wynik do Krajowej Izby Odwoławczej. Miasto zapowiada walkę o utrzymanie rozstrzygnięcia i oddalenie odwołania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak bez podsumowania całego projektu przekopu Mierzei i połączenia Elbląga z morzem ?? Wygląda na to, że celowo zaniedbano początkowy odcinek rzeki Elbląg, z góry zakładając, że projekt będzie bezużyteczny bez dużych dodatkowych środków.
I tak bez podsumowania całego projektu przekopu Mierzei i połączenia Elbląga z morzem ?? Wygląda na to, że celowo zaniedbano początkowy odcinek rzeki Elbląg, z góry zakładając, że projekt będzie bezużyteczny bez dużych dodatkowych środków.