Reklama

Od września zostaną zamknięte szkoły w Jelonkach i Rzecznej

15/03/2012 17:52

To są osoby dorosłe, wykształcone. Powinny wykazać jakąś inicjatywę by zdobyć pracę — tak Henryk Kiejdo, wójt Rychlik, mówi o pracownikach Szkoły Podstawowej w Jelonkach. Decyzją władz samorządowych, obecny rok szkolny jest dla tej placówki oświatowej rokiem ostatnim.

Obok Zespołu Szkół w stolicy gminy, podstawówka w Jelonkach jest jedyną szkołą w gminie Rychliki. Szkołą małą, liczącą obecnie 76 uczniów, o których wykształcenie i inne potrzeby dba równie nieliczne, zaledwie 15-osobowe grono pracowników.

To właśnie ich los, tak przynajmniej utrzymują, jest najbardziej niepewny.
 — Nie wiemy, co z nami dalej będzie. Nie mamy żadnej pewności dalszej pracy gdziekolwiek — mówi nam jeden z pracowników. 
Rozmówca pragnie zachować anonimowość ("mogłoby to odbić się na mojej przyszłości"), i tylko pod takim warunkiem godzi się na zwierzenia. 
— Nie wiemy nie tylko, co z nami będzie, ale nawet, co będzie z budynkiem po naszej szkole — stwierdza nasz rozmówca.

Jak zapewnia wójt Henryk Kiejdo, budynek, jako własność gminy, zostanie z pewnością należycie zagospodarowany. Nie jest też wykluczone, że niektórzy z obecnych pracowników likwidowanej podstawówki znajdą tam zatrudnienie. Większość jednak, chyba, nie ma co na to liczyć.
 — To są osoby dorosłe, wykształcone. Powinny wykazać jakąś inicjatywę by zdobyć pracę — mówi Henryk Kiejdo, dodając, że w gminie Rychliki jest obecnie około 500 bezrobotnych.

Przed dziećmi, a raczej przed ich rodzicami, stoją praktycznie tylko dwie ewentualności - dojazd do szkół w Rychlikach lub do Pasłęka. Bliżej jest do szkoły w Rychlikach, to sześć kilometrów. Zgodnie z prawem uczniowie klas młodszych są dowożeni, jeżeli odległość z domu do szkoły wynosi przynajmniej trzy kilometry (w przypadku klas starszych - cztery kilometry).
 — Gmina będzie gwarantowała dowiezienie dzieci do szkoły i ich odwiezienie do domów stosownie do obowiązujących przepisów — zapewnia wójt Henryk Kiejdo.

Takie same zapewnienie złożono nam również w pasłęckim ratuszu. I w tej gminie, od nowego roku szkolnego, zaprzestaje działalność jedna szkoła podstawowa - w podpasłęckiej wsi Rzeczna.
 — W szkole tej uczy się 80 uczniów, z czego 18 w oddziale przedszkolnym. Od 1 września będą się uczyć w Szkole Podstawowej nr 2 w Pasłęku — usłyszeliśmy w Urzędzie Miejskim.
 Nauczyciele z Rzecznej znajdą zatrudnienie w innych placówkach oświatowych znajdujących się na terenie miasta i gminy. A co będzie z obsługą?
 — Ci pracownicy będą zatrudnieni w tworzonym w Rzecznej w Środowiskowym Domu Samopomocy. Powstanie on w budynku po byłej szkole — poinformowano nas w ratuszu.
Witold Chrzanowski

W województwie warmińsko-mazurskim likwidacji ma ulec 217 placówek oświatowych.
 Czy jednak rzeczywiście w każdym przypadku można mówić o likwidacji?

— Wśród 217 szkół aż 174 to szkoły ponadgimnazjalne. 22 z nich ulega likwidacji z powodu braku zainteresowania wśród młodzieży ich ofertą — mówi Marek Szter, warmińsko-mazurski kurator oświaty. — Likwidacji ulegną też dwa internaty, ale faktycznie istnieją one tylko na papierze. W przypadku czterech bibliotek pedagogicznych, to zostaną one przekazane gminom.
 Kurator przyznaje, że najbardziej dotkliwa jest likwidacja szkół podstawowych na wsiach.
 — Jednak na 35 szkół mających być zlikwidowanych o faktycznej likwidacji można mówić tylko w 20 przypadkach — zaznacza.
 W pozostałych przypadkach mówić można jedynie o przekształceniach placówek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama