Przed elbląskim sądem odbyła się dzisiaj kolejna rozprawa w procesie grupy przestępczej oskarżonej o handel kobietami. — Powiedziałem jej, że to będzie praca w agencji towarzyskiej. Stwierdziła, że musi się zastanowić, ale potem się zgodziła — mówi Wojciech K., jeden z oskarżonych w toczącej się od trzech lat sprawie przeciwko handlarzom żywym towarem.
Ta sprawa toczy się już trzy lata, ale swój początek ma w 2005 roku, gdy Wojciech K. spotkanego przypadkowo na ulicy kolegę (teraz również oskarżonego) Marka G. spytał, czy nie zna osób, które chciałyby pojechać do pracy w Niemczech.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!