Podczas dzisiejszej, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta radni podjęli decyzję o zamknięciu Pogotowia Socjalnego. Za tą decyzją opowiedziało się 11 radnych. 9 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. – To zemsta prezydenta – napisał do nas jeden z pracowników pogotowia.
Sprawę starał się wyjaśnić podczas sesji wiceprezydent Michał Missan. - 16 marca prezydent wyznaczył pogotowie socjalne, a konkretnie noclegownię dla bezdomnych jako miejsce do odbywania kwarantanny przez osoby bezdomne. Wszystkich bezdomnych, którzy tutaj dotychczas nocowali przejął dom przy ul. Nowodworskiej. Dostarczono też sprzęt ochrony osobistej na wypadek przypadku osoby zakażonej. W nocy z 31 marca na 1 kwietnia służby miejskie otrzymały informację, że pracownicy Pogotowia Socjalnego nie przyjmą bezdomnego z podejrzeniem zakażenia i jeśli ta osoba zostanie przyjęta, to oni wychodzą. Ten bezdomny, z tego co mi wiadomo trzeźwy, został przyjęty w hotelu Atletikon, później okazało się, że nie był zakażony, a wynik testu był ujemny. Na drugi dzień okazało się, że pan kierownik poszedł na zwolnienie lekarskie. W sumie na zwolnienie poszło 7 z 10 osób z obsługi. Nietrzeźwe osoby są umieszczane w izbie zatrzymań, a na kwarantannę dla osób bezdomnych przeznaczyliśmy salę gimnastyczną byłej szkoły przy ul. Zamkowej, z osobnym wejściem i pomieszczeniami socjalnymi. Nie wyobrażam sobie, by osoby do tego powołane, mogły odmówić pomocy człowiekowi, który jej potrzebuje.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!