Zdumiewa przerażenie ze strony prezydenta Witolda Wróblewskiego, że zwykli mieszkańcy Elbląga mogą znaleźć klucz do złotej klatki i powiedzieć — panie i panowie dziękujemy — stąd nerwowe i chaotyczne próby włożenia za wszelką cenę kija w szprychy. Nieustanne próby dezawuowania starą sprawdzoną metodą — wrzućmy trochę błoto do wentylatora, to na pewno kogoś ochlapiemy — tak Stefan Rembelski komentuje złożenie przez Wróblewskiego zawiadomienia do prokuratury.
— Otrzymałem dwa pisma od Komisarza i w żadnym z nich nie ma sformułowania "że takie ogłoszenie powinno zostać wycofane". Dysponuję oryginałami dokumentów, a nie sądzę, aby Komisarz wysłał inne dokumenty do prezydenta — zapewnia Rembelski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!