— Jestem zbulwersowana tym, co wydarzyło się we wtorek wieczorem w Centrum Rekreacji Wodnej Dolinka. To najlepszy dowód na to, że obiekt jest europejski, ale zwyczaje pozostały rodem z PRL — mówi zdenerwowana pani Katarzyna, która odwiedziła naszą redakcję.
Pani Katarzyna we wtorek wieczorem wybrała się razem z koleżanką do Centrum Rekreacji Wodnej przy ul. Moniuszki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!