Coraz głośniej w całej Polsce o konfliktach kobiet z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Przedstawiamy wam sytuację, o której opowiedziała nam Klaudia, kolejna osoba, która czuje się nękana przez ZUS.
Klaudia od urodzenia cierpi na rzadką chorobę krwi. Trombastenia Glanzmanna jest wrodzoną anomalią płytek krwi, chorzy cierpią z powodu krwawień m.in. z dziąseł, nosa, przewodu pokarmowego. Wszelkie urazy i przebyte zabiegi związane są z ciężkimi do zahamowania, dług otrwającymi krwawieniami. Ponadto opisana przypadłość groźna jest szczególnie dla kobiet, gdy niemal każda miesiączka kończy się pobytem w szpitalu. – Choroba polega na tym, że nie krzepnie mi krew. Mam częste transfuzje, które ratują mi życie. Mniej więcej co dwa tygodnie ląduję w szpitalu, gdzie otrzymuję KKP – koncentrat krwinek płytkowych, bądź KKCZ – koncentrat krwinek czerwonych. Stale muszę przyjmować też liczne leki – mówi kobieta. Klaudia posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, jedyną pomoc, jaką otrzymuje od państwa stanowi zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 200 złotych miesięcznie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!