Gazety, środki czystości, zabawki i słodycze — kiedyś tak oblegane, dziś kioski powoli odchodzą w zapomnienie. W latach swojej świetności w Polsce było ponad 30 tysięcy takich punktów. Dlaczego tak je lubiliśmy?
Trudno uwierzyć, ale początki RUCH-u sięgają 1918 r., kiedy to Jan Stanisław Gebethner i Jakub Mortkowicz podpisali akt notarialny powołujący do życia Polskie Towarzystwo Księgarni Kolejowych RUCH Sp. z o.o. Ich spółka opierała się na nowoczesnym wówczas formacie „trafik” — kiosków dworcowych, oferujących prasę, tytoń i inne drobne artykuły. Towarzystwo stawiało sobie za cel misję rozpowszechniania czytelnictwa w odradzającym się po wojnie społeczeństwie. Na tamte czasy było to nowatorskie i pionierskie przedsięwzięcie, które dało początek jednemu z największych przedsiębiorstw w Polsce. Pierwszy kiosk został otwarty w styczniu 1919 r. na peronie dworca Kolei Wiedeńskiej w Warszawie. W niespełna pół roku funkcjonowało już ponad 60 kiosków i księgarń.Dawniej kioski stały na każdym rogu i każdy miał do nich blisko. Dziś, najpierw musimy się zastanowić, gdzie w naszym mieście jest kiosk. A jakie wy macie wspomnienia związane z małymi budkami, w których można było kupić niemal wszystko?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!