Sytuacja na sieci kolejowej się stabilizuje; ruch pociągów pomiędzy Elblągiem a Malborkiem został przywrócony - poinformowało w czwartek biuro prasowe PKP PLK. Rzecznik PKP Intercity przekazał, że pociągi przewoźnika są obecnie opóźnione o maksymalnie 110 minut.
- Sytuacja na sieci kolejowej po nocy się stabilizuje. Przywróciliśmy ruch pociągów pomiędzy Elblągiem a Malborkiem. Teraz pociągi jeżdżą tam przy wykorzystaniu sieci trakcyjnej po jednym torze. Na drugim jeszcze prowadzone są prace przy odladzaniu sieci trakcyjnej - powiedział Karol Jakubowski z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
Podkreślił, że na pozostałych liniach, gdzie w środę występowały problemy, już są one mniejsze i przejazdy są realizowane przy wykorzystaniu sieci trakcyjnej. Oblodzenie sieci wymuszało na przewoźnikach prowadzenie ruchu pociągów trakcją spalinową bądź autobusem. - Mogą jeszcze występować tak zwane opóźnienia wtórne, czyli opóźnienia, które powstały w wyniku danego zdarzenia, ale ono już jest zakończone - zaznaczył.
Dodał, że PLK w środę wykonały 112 jazd patrolowych na łącznej długości ponad 4,6 tys. km oraz 72 jazdy odszraniające sieć trakcyjną na długości ponad 3,4 tys. km.
- Cały czas monitorujemy sieć kolejową. W gotowości są nasze załogi, a także jesteśmy w kontakcie z przewoźnikami i w przypadku wystąpienia jakichkolwiek utrudnień, jesteśmy gotowi do działania - zapewnił.
Rzecznik PKP Intercity Michał Wrzosek powiedział że sytuacja u przewoźnika „jest lepsza niż wczoraj wieczorem”; problemy występują na linii Elbląg - Malbork oraz na linii 131 „na wyjściu z Trójmiasta w stronę Bydgoszczy i Torunia”.
Podkreślił, że opóźnienia pociągów Intercity „obecnie są nie większe niż mniej więcej 110 minut”. - Tych 110 minutowych opóźnień jest bardzo mało, to jest ok. 3-4 pociągi - powiedział. Dodał, że obecnie 86 proc. pociągów Intercity przyjeżdża punktualnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze