Zdarza się, że budowle przenoszone są blisko lub daleko, zmieniają się ich nazwy geograficzne i zwyczajowe oraz przeznaczenie. Taką „wędrującą” budowlą był jeden z najciekawszych zabytków architektury kolejowej, czyli pawilon cesarski w Prakwicach pod Dzierzgoniem, a następnie dworzec kolejowy w Budwitach.
Wbrew nazwie dworzec Budwity znajduje się w niewielkim siedlisku Gumniska Małe, przy nieczynnej linii kolejowej Małdyty-Malbork, niedaleko ruchliwej drogi krajowej S-7. Już pierwszy rzut oka na zindywidualizowaną architekturę tego drewnianego dworca wystarczy do stwierdzenia, że jest to jeden z najoryginalniejszych obiektów tego typu na terenie północnej Polski. Na dodatek ma ciekawą historię, a większość oglądających zdziwiłoby się, zapewne słysząc, że został w obecnym miejscu ustawiony wtórnie, pochodzi bowiem z Prakwic pod Dzierzgoniem. Tam wybudowany został dla ostatniego cesarza Niemiec Wilhelma II.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!